bibliofil(13), dodano 2008.07.02
ŻYCIE JEST PIĘKNE ukazało się w księgarniach nakładem Wydawnictwa TUCIEMAM
Książka została wydana na prośbę internetowych czytelników - fanów gosiam.blog.pl
wydawnictwo: TUCIEMAM,
Grudzień 2003
ISBN: 83-920087-0-7
liczba stron: 135
wymiary: 148 x 210 mm
okładka miękka, błyszcząca
(projekt okładki: Małgorzata Malicka)
Spis treści:
1. ŻYCIE JEST PIĘKNE
2. CZERWONA NAKRĘTKA i NIEDOSKONAŁOŚĆ DZYNDZLI
3. BĘKART ZNACZY DZIEŃ DOBRY
4. DO YOU HAVE A SMALL PENIS? WE CAN HELP!
5. ZACIŚNIĘTA PIĘŚĆ Z KCIUKIEM DO DOŁU
6. MATKA JEST TYLKO JEDNA
7. ŚWIAT JEST MAŁY i DZIWNY
8. ŻYCIE NA SĘPA I NIE TYLKO
Wkrótce ukaże się wydanie II, uzupełnione.
bibliofil(13), dodano 2008.07.02

ŻYCIE JEST PIĘKNE to książka napisana z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do świata. I choć czytając ją się śmiejemym, lektura pobudza do myślenia. Na szczególną uwagę zasługują wiersze umieszczone po każdym rozdziale. Oto jeden z nich:
Czarna sonata
To nic, że wiatr losu mój blady płomyk zdmuchnął,
To nic, że w krainę cieni przedarłam się cichą i pustą,
To nic, że łzy jak perły zdobią mnie na wieki...
To nic.
Niczego mi nie trzeba. Pójdę. Tam są czarne krzesła.
I drzewa czarne. Niebo czarne. Domów nie ma.
Zamiast świateł w oknach płoną gwiazdy. I jest muzyka.
Piękne, czarne sonaty. To mi wystarczy.
To nic, że bosymi stopami błądzę po czarnej ziemi.
I czarnych kamieniach.
To nic, że jakby nie-oczami widzę to, czego nie ma.
To nic.
Wrócę jeszcze. Do domu, który daleko.
Tam prowadzą marzenia.
Wyszłam tylko na spacer.
W Krainę Wielkiego Wytchnienia.
bibliofil(13), dodano 2008.07.02
Punkową teorię z praktyką skonfrontowałam już wkrótce, podczas pieszej wycieczki (chwała traperkom) z położonej na szczycie góry chatki do Bielska-Białej. Zintegrowałam się wówczas na kilka dni z przemiłą grupą punkowców. Stworzyłam nawet swój własny punkowy słownik, który im się bardzo spodobał i wszedł do obiegu. Piękne to zjawisko, gdy słowa nabierają nowych znaczeń, i w ten sposób: "balkonik" to bal koników (bal-konik), "cyklamen" - koniec cyklu (cykl-amen), "dogmat" - pies o matowej sierści (dog-mat), "dylemat" - deski bez połysku (dyle-mat), "ekstradycja" - dawne obyczaje (eks-tradycja), "farmazony" - tereny, na których znajdują się farmy (farma-zony), "filmowiec" - przyrodniczy film o owcach (film-owiec), "formalina" - określenie kształtu długich i cienkich przedmiotów (forma-lina), "grobowiec" - wiec na cmentarzu (grobo-wiec), "kiełbasa" - ząb (trójka) u śpiewaków basowych (kieł-basa), "kinetyka" - zasady i normy zachowania w kinach (kin-etyka), "kotara" - kotopapuga, sukces genetycznych eksperymentów (kot-ara), "kotlina" - lina, po której wspina się kot (kot-lina), "kreton" - samiec kreta (kret-on), "kwiatostan" - synonim błogostanu, czyli bardzo dobre samopoczucie (kwiato-stan), "landara" - papuga lądowa (land-ara), "latarniowiec" - wiec protestacyjny, którego uczestnicy zbierają się pod latarniami, które następnie rozbijają (latarnio-wiec), "marskość" - dowód na istnienie Marsjan - kość znaleziona na Marsie (mars-kość), "masturbacja" - problem społeczny (mas-turbacja), "muchołapka" - odnóże muchy (mucho-łapka), "muchomor, muchomór" - zaraza wśród much (mucho-mor, mucho-mór), "paragraf" - graf w stanie lotnym (para-graf), "patron" - odstąpienie od władzy (pa-tron). Literatura, z której korzystałam pisząc pracę, przemilcza fakt, że idealiści anarchiści ćpają (czytaj: popadają w kwiatostan, bo to, że piją, to pryszcz, wszyscy pijemy) i lubią życie na sępa. A zamiast o wzniosłych ideałach rozmawiają o swoich największych wrogach - łysych. Trochę mnie to rozczarowało, czego nie dałam po sobie poznać (zapomniałam o asertywności) i nawet pozwoliłam się nieźle osępić. Ale i tak uważam, że punki mają więcej zalet niż wad. W sumie było to ciekawe doświadczenie, choć nie pozbawione elementów grozy.