Logowanie/Rejestracja

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 5-2:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
oraz 1670 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|

Minkowski Aleksander

Dodany przez system ()

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz Dodaj książkę tego autora

Dzieła autora

Artur Artur
Encyklopedia nastolatki Encyklopedia nastolatki
Podróż na wyspę Borneo Podróż na wyspę Borneo
Wyspa szatana Wyspa szatana
Zakładnik szaleńca Zakładnik szaleńca Zakładnik szaleńca
Ząb Napoleona Ząb Napoleona
Znasz inne książki tego autora? zarejestruj się, aby móc budować treść serwisu

Tagi, jakimi są określane książki autora

Cytaty autora

Podróż na wyspę Borneo, ♀Aleksandra0709 ()
Urywam. Marek również milczy. Widzę jego odbicie w matowej kuli, zniekształcone, owalne. I odżywa we mnie ten wieczór, krótka rozmowa w bramie, wściekła pasja ukryta pod zjadliwie chłodnymi uśmieszkami:
– Za ile cię kupił?
– Nie powiem, bobyś pękł z zawiści. A na ciebie on nie reflektuje.
– Nic dziwnego. Nie mam lokajskiej duszy.
– Coś ty powiedział, Marek?
– Powiedziałem: „nie mam lokajskiej duszy...”
Ząb Napoleona, ♀Aleksandra0709 ()
Ani ciszy, ani pełnego mroku, bez odblasku neonów srebrzącego firankę. Ani zapachu ziół, wilgotnej kory sosen, butwiejących liści – przez uchylone okno sączyły się się do pokoju aromaty nocnego ogrodu. Wdychałem je głęboko, z uczuciem błogości. Dobrze mi było. Zobaczyłem w ciemnościach nieszczerze uśmiechniętą twarz Agnieszki, usłyszałem jej głos ni to napastliwy, ni z poczuciem winy: O co chodzi, Jarek, niech skonam, czepiasz się głupstw! To Zbych mnie wyciągnął do kina, nie ja go! A ty nie byłeś w cyrku z Marylą? Nieprawda, żadnej draki ci nie zrobiłam, zmyślasz. Dobra, niech będzie, to ja kupiłam bilety – i co z tego? Ty przecież miałeś mecz, wiedziałam, że nie pójdziesz, dlatego ci nie proponowałam. Pójdziesz na ten film z Marylką? Proszę bardzo, wcale nie będę zazdrosna... Te ostatnie słowa były niedobre, bo zabrzmiały szczerze. I uśmieszek Agnieszki – ironiczny, chłodny, jakby prowokujący. Zrozumiałem wtedy, że mnie już nie kocha, że szuka pretekstu, aby zerwać, że chce chodzić ze Zbychem. Dlaczego nie śmie powiedzieć mi tego wprost? Czyżby kołatały w niej resztki uczucia, którym byliśmy przepełnieni wtedy, na obozie harcerskim, owej bezksiężycowej, gwieździstej nocy, kiedy staliśmy na mostku dotykając się ramionami i patrząc w posrebrzoną wodę? A następnego dnia widzieliśmy parę staruszków idących wolno pod rękę i Agnieszka powiedziała, że my kiedyś też będziemy tak szli – ona i ja. I że starość musi być straszna, ale ze mną nie boi się nawet starości.
Ładnie umiała mówić. Jej rzęsy trzepotały przy tym jak dwa czarne motyle, a oczy jaśniały łagodnym blaskiem przez mgłę.
Wyspa szatana, ♀Aleksandra0709 ()
Jakie to proste, jakie oczywiste, jakie zrozumiałe(...). Jak mogłem być takim osłem?!
Więcej