Logowanie/Rejestracja

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 1-6:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
oraz 1173 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|

Dostojewski Fiodor

Dodany przez system ()

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz Dodaj książkę tego autora

Dzieła autora

\"Twój bez reszty\": Listy do żony 1875-1880 "Twój bez reszty": Listy do żony 1875-1880
Aforyzmy Aforyzmy
Aniele, stróżu mój...: (listy do żony) 1866-1874 Aniele, stróżu mój...: (listy do żony) 1866-1874
Białe noce Białe noce Белые нoчи
Białe noce i inne utwory Białe noce i inne utwory
Biedni ludzie Biedni ludzie Бедные люди
Biesy Biesy
Bracia Karamazow Bracia Karamazow Братья Карамазовы
Cudza żona i mąż pod łóżkiem: (niezwykłe zdarzenie) Cudza żona i mąż pod łóżkiem: (niezwykłe zdarzenie) Чyжaя жeнa и peвнивый мyж
Dziennik pisarza Dziennik pisarza Dnievnik pisatela
Gracz Gracz Игрок
Idiota Idiota Идиот
Kocham życie dla samego życia Kocham życie dla samego życia
Krokodyl: niezwykłe zdarzenie albo Wypadek w Passażu Krokodyl: niezwykłe zdarzenie albo Wypadek w Passażu
Łagodna Łagodna
Łagodna i inne opowiadania Łagodna i inne opowiadania
Młodzik Młodzik
O literaturze i sztuce O literaturze i sztuce
O miłości O miłości
Opowieści fantastyczne Opowieści fantastyczne
Paskudna historia i inne utwory Paskudna historia i inne utwory
Sentencje Sentencje
Skrzywdzeni i poniżeni Skrzywdzeni i poniżeni Uniżonnyje i oskorblonnyje
Sobowtór i inne opowiadania: 1846-1848 Sobowtór i inne opowiadania: 1846-1848
Uczciwy złodziej i inne opowiadania Uczciwy złodziej i inne opowiadania Cziestnyj wor
Wieczny mąż i inne utwory Wieczny mąż i inne utwory
Wspomnienia z domu umarłych Wspomnienia z domu umarłych Записки из мёртвого дома
Z notatników Z notatników
Zapiski z martwego domu Zapiski z martwego domu
Zbrodnia i kara Zbrodnia i kara Преступление и наказаниe.
Znasz inne książki tego autora? zarejestruj się, aby móc budować treść serwisu

Tagi, jakimi są określane książki autora

Cytaty autora

Skrzywdzeni i poniżeni, ♀Thelostkate ()
Widziałem go już przedtem. (...) W twarzy tej było coś odpychającego właśnie dlatego, że jakby nie miała własnego wyrazu, lecz sztuczny, wystudiowany, zapożyczony, i w patrzącym rodziła się jakaś niezbita pewność, że nigdy nie uda mu się podpatrzyć na tej twarzy prawdziwego jej wyrazu. Przy baczniejszym przyjrzeniu się zaczynało się podejrzewać pod tą maską coś złego, przebiegłego i w najwyższym stopniu egoistycznego.
Zbrodnia i kara, ♂bart ()
Na początku lipca, w dzień nadzwyczajnie upalny, przed wieczorem wyszedł na miasto ze swego nędznego, sublokatorskiego pokoiku, odnajmowanego przy uliczce S - kiej, pewien młody człowiek, i wolnym krokiem, jakby niezdecydowanie, skierował się w stronę mostu K-ego.
Tym razem szczęśliwie uniknął spotkania na schodach ze swoją gospodynią. Pokoik jego, mieszczący się na samym poddaszu, przypominał raczej szafę aniżeli mieszkanie. Gospodyni, od której odnajmował swoją komórkę z usługą i obiadami, mieszkała o piętro niżej, zajmując oddzielne mieszkanie, wobec czego, wychodząc na ulicę, musiał każdorazowo przechodzić obok jej kuchni, zawsze otwartej na oścież. I każdorazowo, przechodząc obok kuchni, doznawał jakiegoś chorobliwego uczucia lęku, którego się wstydził i aż się cały zżymał. Był u gospodyni zadłużony po uszy i bał się spotkania z nią.
Nie dlatego, że był tchórzliwy czy zaszczuty, raczej przeciwnie; jednakże od pewnego czasu znajdował się w stanie silnego napięcia nerwowego i rozdrażnienia graniczącego z hipochondrią. Do tego stopnia zamknął się w sobie i odseparował od wszystkich, że bał się wszelkich spotkań, nie tylko z gospodynią. Nędza zupełnie go przytłoczyła, ale ostatnimi czasy nawet te przytłaczające warunki materialne przestały mu ciążyć. Swoimi codziennymi sprawami przestał się interesować, bo po prostu nie chciał. W gruncie rzeczy nie obawiał się gospodyni, cokolwiek knułaby przeciw niemu. Ale zatrzymywać się na schodach i wysłuchiwać jej paplaniny o drobiazgach dnia codziennego, które go nic a nic nie obchodziły, ciągłego napastowania o komorne, skarg, gróźb - dodatku wykręcać się, przepraszać, kłamać - nie, to już znacznie lepiej przekraść się jak kot po schodach i zmykać, by nikt go nie zauważył.
Tym razem strach wobec wierzycielki dopadł go jednak, gdy znalazł się już na ulicy.
Idiota, ♀Aleksandra0709 ()
Delikatność i godność wypływa z głębi serca, a nie z lekcji tańca.
Więcej