Logowanie/Rejestracja

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 4*6:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
Natalka12pd ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
kulmarador@o2.pl ()
♀silverraven ()
oraz 1519 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|

Curwood James Oliver

Dodany przez system ()

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz Dodaj książkę tego autora

Dzieła autora

Bari, syn Szarej Wilczycy Bari, syn Szarej Wilczycy Son Of Kazan
Błyskawica Błyskawica Swift lightning
Dolina Ludzi Milczących Dolina Ludzi Milczących Valley of silent men
Dolina śmierci Dolina śmierci The Hunted Woman
Dziewczyna spoza szlaku Dziewczyna spoza szlaku The Girl beyond the Trail
Łowcy złota Łowcy złota The gold hunters
Na końcu świata Na końcu świata The Country Beyond
Najdziksze serca Najdziksze serca The Icebound Hearts
Odwaga kapitana Pluma Odwaga kapitana Pluma The courage of captain Plum
Osadnicy Osadnicy
Płonący las Płonący las Flaming forest
Steele z Królewskiej Konnej Steele z Królewskiej Konnej Steele of the Royal Mounted
Szara wilczyca Szara wilczyca Kazan the Wolf-Dog
Tajemnica Johna Keitha Tajemnica Johna Keitha The River\'s End
Władca Skalnej Doliny Władca Skalnej Doliny The Grizzly King
Włóczęgi Północy Włóczęgi Północy Nomads of the North
Złote sidła Złote sidła The Golden Snare
Znasz inne książki tego autora? zarejestruj się, aby móc budować treść serwisu

Tagi, jakimi są określane książki autora

Cytaty autora

Bari, syn Szarej Wilczycy, ♀Aleksandra0709 ()
Nagle Metys krzyknął ostrzegawczo. Bari skręcił gwałtownie i już rwał wstecz, po własnym śladzie, wprost na dziewczynę. Nie zauważył jej dość wcześnie, by stanąć lub skręcić w bok, i Nepeese rzuciła się na ziemię tuż przed szczeniakiem. Sekundę lub dwie leżeli razem. Bari poczuł więzy jej włosów i uchwyt rąk. Potem wyrwał się i znów pomknął w górę ślepego parowu. Nepeese skoczyła na równe nogi. Śmiała się, oddychając szybko. Pierrot wracał ku niej biegiem. Nepeese wskazała dłonią poza jego plecy.
- Miałam go i nie ugryzł mnie!- rzuciła w podnieceniu.
- Miałam go i nie ugryzł mnie, nootawe!
W tym mieścił się cały cud. Nie ugryzł jej, pomimo że go chwytała goła ręką. Patrzyła wciąż w twarz ojca. Uśmiech z wolna uciekał z jej warg. Bardzo miękko szepnęła:
- Bari! Bari! - co w mowie jej plemienia znaczyło: dziki pies, brat wilka.