Logowanie/Rejestracja

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 9*4:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
♀wai ()
oraz 2138 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|

Kurczab Jan

Dodany przez system ()

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz Dodaj książkę tego autora

Dzieła autora

A to ci dopiero przygoda!... A to ci dopiero przygoda!...
Gdybym była chłopcem Gdybym była chłopcem
Siedem zielonych zeszytów Siedem zielonych zeszytów
Znasz inne książki tego autora? zarejestruj się, aby móc budować treść serwisu

Tagi, jakimi są określane książki autora

Cytaty autora

A to ci dopiero przygoda!..., ♀Aleksandra0709 ()
Wysiedliśmy z Zygzakiem. Pietrek został w wozie. Poszliśmy do domu. Dobrnęliśmy przez błotko na ścieżce do bramy. Odczytałem numer domu: szesnasty.
- Wkradniemy się tam - szepnął Zygzek - chcesz?
- O rety! - przestraszyłem się. - A jak nas dopadną? I nie wiesz, w którym mieszkaniu.
- W tamtym - Zygzek pokazał na oświetlone dwa okna. - Wszędzie ciemno, a tam nie. Chcesz?
- A ty?
- Trochę mam pietra - przyznał - ale musimy. Pojmujesz?
Nacisnąłem klamkę. Szybko cofnąłem rękę, bo przecież nacisnąłem ją w nadziei, że się oprze, że zamknięta brama zakończy naszą wieczorną wyprawę.
- Właź - ponaglił Zygzek. Wśliznąłem się do sieni, zapachniała tarcicą, przydusiła lakierem czy czymś podobnym, zaleciała zbutwieniem. Była ciemna jak loch, więc Zygzek, który wszedł za mną, nie zamkknął za sobą bramy. Postąpiłem krok naprzód i - zmartwiałem.