Logowanie/Rejestracja

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 7-4:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
gotomasz1 ()
oraz 1608 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
http://www.zszmecinka.pl/ |

Musierowicz Małgorzata

Kraj pochodzenia: Polska
Dodany przez system ()

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz Dodaj książkę tego autora

Dzieła autora

Brulion Bebe B. Brulion Bebe B.
Całuski pani Darling Całuski pani Darling
Córka Robrojka Córka Robrojka
Czarna polewka Czarna polewka
Czerwony helikopter Czerwony helikopter
Dziecko piątku Dziecko piątku
Feblik Feblik
Frywolitki, czyli ostatnio przeczytałam książkę Frywolitki, czyli ostatnio przeczytałam książkę
Hihopter Hihopter
Ida sierpniowa Ida sierpniowa
Imieniny Imieniny
Język Trolli Język Trolli
Kalamburka Kalamburka
Kłamczucha Kłamczucha
Kwiat kalafiora Kwiat kalafiora
Łasuch literacki Łasuch literacki
Małomówny i rodzina Małomówny i rodzina
Noelka Noelka
Nutria i Nerwus Nutria i Nerwus
Opium w rosole Opium w rosole
Pulpecja Pulpecja
Sprężyna Sprężyna
Szósta klepka Szósta klepka
Tygrys i Róża Tygrys i Róża
Tym razem serio Tym razem serio
Wnuczka do orzechów Wnuczka do orzechów
Znajomi z zerówki Znajomi z zerówki
Żaba Żaba
Znasz inne książki tego autora? zarejestruj się, aby móc budować treść serwisu

Tagi, jakimi są określane książki autora

Cytaty autora

Tygrys i Róża, ♀Aleksandra0709 ()
– A kto powiedział, że ma być lekko?! – żachnęła się Gabrysia. – Musisz przyjąć życie takie właśnie, jak przychodzi, po kolei wszystko – dobre i złe. Nieważne, czy boli. Nie o to chodzi. Chodzi o istotę sprawy.
– Czyli?... – chciała wiedzieć Nutria.
– O miłość – odpowiedziała Gabriela.
Noelka, ♀Aleksandra0709 ()
– O siódmej będzie tu Marek z rodziną – powiedziała histerycznie Ida. – Zróbcie coś ze sobą, rany Julek, żebyście choć przez dwie godziny wyglądali na ludzi normalnych. Dlaczego u innych ludzi zawsze wszystko gra i ojciec rodziny nigdy nie leży w Wigilię na podłodze owinięty brudnymi szmatami?!
Zaległa dość długa, bolesna cisza.
– Skąd wiesz? – spytał nagle ojciec Borejko z melancholią, w dwu palcach unosząc rąbek firanki i przypatrując się mu pod światło. – Może leży.
– Kto?... – zdziwiła się Ida.
– Ten ojciec – odparł ojciec.
– Jaki?!
– Ten owinięty brudnymi szmatami. U tych innych ludzi.
– Tato! – krzyknęła Ida. – Są chwile, kiedy ja cię nie pojmuję.
– Zdarza się – rzekł ojciec. – Bywa. To właśnie w takich chwilach dzieci postanawiają opuścić dom i rodziców i zakładają własne rodziny. Niby normalne. Jednakże pewną melancholią napawa mnie fakt, że osoba, której osobiście zmieniałem pieluchy, odchodzi ode mnie właśnie wtedy, gdy złamałem kręgosłup.
– Nie złamałeś, tato, kręgosłupa – powiedziała Ida przez zęby. – I nie wiem, co mają pieluchy do kręgosłupa. W ogóle, jeśli ja się znam na medycynie...
– Ja nie wiem, czy ty się znasz, Iduś – wtrącił ojciec łagodnie. – Otóż to. Nie jestem tego taki pewien. W tym sęk.
– Znam się! – wrzasnęła Ida.
– Ida, proszę się nie drzeć – zwrócił jej uwagę ojciec. – O cóż ci chodzi do prawdy. To ty użyłaś słowa JEŚLI, nie ja.
– Dobrze więc, otóż jeśli ja się znam na medycynie...
– A widzisz? – przyłapał ją triumfalnie ojciec. – JEŚLI! JEŚLI!
– ... to ty masz zwichnięcie kości ogonowej. Zobaczysz, doktor Kowalik tylko to potwierdzi. Niepotrzebnie go fatygujesz.
Szósta klepka, ♀Aleksandra0709 ()
Los puka do drzwi na różne sposoby. Niekiedy odbywa się to rozgłośnie w pełni dramatycznie – niekiedy zaś cicho i podstępnie.
Więcej