Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 5+5:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
oraz 1066 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Alfabetyczny morderca



Autor Jerzy Edigey
Dodane przez ♀Aleksandra0709 ()
Forma powieść
Gatunek thriller/sensacja/kryminał
Rok pierwszego wydania 1981
Tagi śledztwo, milicjantka, alfabet, oficer milicji, milicjant, milicja, detektyw, sensacja, tajemnica, zagadka, zbrodnia, zabójstwo, morderstwo, śmierć, kryminalna, kryminał, Barbara
Pokaż podobne

Od wydawcy

W tej chwili nie jest dodana notatka od wydawcy
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-05-20
Zjawiła się w komendzie ubrana w przepisowy mundur i zameldowała się zwierzchnikowi zgodnie ze wszystkimi wymogami regulaminu. Sylwetka szczupłej, zgrabnej dziewczyny doskonale się prezentowała w opinającym ją uniformie, spódniczka zaś (trzy palce nad kolano) pokazywała zgrabną nogę. Ciemne rajstopy uwydatniały zgrabną łydkę.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-05-20
Naturalnie, w takiej knajpie jak „Śląska” nie używano mniejszych kieliszków niż setki. Kapitan z niedowierzaniem obserwował, jak Barbara bez mrugnięcia okiem wychyliła cały kieliszek aż do ostatniej kropelki. Kelnerka, która początkowo tylko umoczyła usta, poszła za przykładem „solenizantki” i z uznaniem spojrzała na tę dziwną porucznik w spódnicy. Nic bowiem w Polsce tak nie imponuje ludziom, jak umiejętność picia.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-05-20
– Pokpiwa pan sobie z milicji, że przestępcy siedzieli pod naszym nosem, a myśmy o tym nie wiedzieli. To także prawda. Ale dlaczego nic nie wiedzieliśmy? Bo tacy jak pan milczeli i tolerowali tych bandytów, złodziei i lichwiarzy. Milicja nie jest wszechwiedząca. Aby działać, musi wiedzieć, że popełniono przestępstwo. (...) Skąd mamy wiedzieć o wszystkim i skutecznie walczyć z przestępczością, skoro społeczeństwo nie chce nam pomóc?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-05-20
„– Pan się myli – odpowiedział major Zajączkowski – nikt pana nie upoważnił do wymierzania sprawiedliwości (...) Sprawiedliwość wymierza państwo i tylko państwo. Nie ludzie, nawet nie sędziowie, bo oni ogłaszają wyroki w imieniu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. (...)
Ale państwo wymierzając karę, zostawia człowiekowi szansę poprawienia się i powrotu na uczciwą drogę. W wyjątkowych sprawach zapada najwyższa kara, wyrok śmierci. Szansą poprawy jest również przedawnienie. Jeżeli człowiek popełnił nawet zbrodnię, a później nie ujęty przez prawo prowadzi uczciwe życie przez dwadzieścia lat, przebacza mu się stare grzechy. Bo sprawiedliwość to także umiejętność przebaczania. (...) Ale czy szukał pan pomocy i opieki?
- Gdzie jej miałem szukać?
- W radzie zakładowej, w partii czy choćby u nas w milicji. Na pewno podano by panu życzliwą dłoń, tak jak ją podajemy tysiącom ludzi, którzy wychodząc z więzienia i chcąc dalej żyć uczciwie, znajdują się w takim samym położeniu.
pokaż wszystkie (4)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz