Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 1-7:

Ostatnio odwiedzający
♀edyta ()
♂rafar ()
oraz 4824 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Alicja w krainie czarów


Tytuł oryginalny Alice's Adventures in Wonderland

Autor Lewis Carroll

Od wydawcy

Alicja, odpoczywając w ogrodzie, widzi nagle przebiegającego Białego Królika, który nie tylko mówi ludzkim głosem, ale i zerka na zegarek! Podążając za królikiem, wpada do głębokiej nory, na dnie której... - co było dalej? Jakie niezwykłe przygody spotkały Alicję w tym zaczarowanym świecie? Kim jest pan Gąsienica, Kapelusznik i Żółwiciel? Przeczytajcie koniecznie tę książkę i prześnijcie razem z Alicją jej cudowny sen!
Lewis Caroll to pseudonim angielskiego matematyka, Charlesa L. Dodgsona (1832-1898).

Po ukończeniu Rugby School i Christ Church College w Oksfordzie, pozostał w tymże college'u przez kilkadziesiąt lat jako wykładowca matematyki, ogłaszając szereg prac z tej dziedziny. Znany jest jednak w całym świecie jako Lewis Caroll, autor opublikowanych w 1865 roku "Przygód Alicji w Krainie Czarów". Książka zyskała tak ogromny rozgłos, że Lewis Caroll postanowił napisać jej drugą część "O tym, co Alicja widziała po drugiej stronie lustra", która ukazała się w 1872 roku.

[Czytelnik, 1972]
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

♀saiguio (), dodano 2008-08-28
Cóż może być nudniejszego nad podręcznik do fizyki? Powiecie zapewne, nie myląc się przy tym, że podręcznik do matematyki. Święta racja. Na samą myśl człowiek robi się senny, głowa opada mu na poduszkę, oczy same się zamykają. Lewis Carroll z urodzenia był flegmatycznym Anglikiem, z wykształcenia matematykiem, z zawodu autorem takich właśnie bardzo (bardzo do kwadratu) nudnych podręczników, które były zmorą uczących się. Na szczęście jednak i ku uciesze, która trwa już sto z górą lat napisał rozkoszną książkę, "Alicję w krainie czarów". "Alicja miała już dość siedzenia na murawie obok siostrzyczki i nicnierobienia raz czy dwa zerknęła do książki, którą czytała siostra, ale nie było tam ani obrazków, ani dialogów. A na co komu książka bez obrazków i dialogów?" Czy jest ktoś, kto nie zna opowieści o małej dziewczynce, która znudzona książką (czyżby podręcznik pana Carrolla?) zasnęła i przeniosła się w sennym marzeniu do króliczej nory i w sąsiadujące z nią magiczne miejsca i utkwiła w bajce po same uszy? Z marzeń sennych czerpał inspirację do surrealistycznych obrazów Salwador Dali, więc i książka Carrolla jest surrealistyczna. Spotkałam się z opinią, że jest nielogiczna. I o to właśnie chodzi! Przecież do dziś nie do końca wiadomo, co Carroll chciał powiedzieć, a jednak czytelnicy lgną do tej opowieści jak muchy do miodu, właśnie dlatego, że nie ma w niej ani atomu sensu. To ciąg fantastycznych obrazów konstruowanych na zasadzie, deus ex machina. W tym szaleństwie jest metoda, a absurd napędza tę książkę.Cudowna i magiczna powieść, która powstała dla małej muzy matematyka, która miała na imię Alicja, zdaje się być ostatnią prawdziwą BAŚNIĄ. Więcej już takich nie było. wszystko co nowe, będzie tylko popłuczynami. Przecież Alicja wciąż żyje i ma się dobrze. Nawiązywali do niej mniej lub bardziej wyraźnie - Neil Gaiman w "Koralinie", Andrzej Sapkowski, Jostein Gaarder, a nawet Joanne Rowling w opowieści o Potterze.Do najlepszych scen powieści należy opętańcza herbatka u Kapelusznika, czy dialog z palącą fajkę wodną gąsienicą. Do postaci kultowych zaliczyć można Szczerego Kota (znanego także jako Kot z Chesire), Biały królik i istoty tak niezwykłe, jak żółwiciel, ryby w libieriach, stadko homarów i cokolwiek czytelnik może sobie tylko zażyczyć. Gdzie indziej, jak nie w snach można sprawę wzrostu załatwić łykiem lub kęsem czegoś, co smacznie smakuje? Można w książkach. I nie ma tu nic do rzeczy, że nie mamy pojęcia, co jest sednem "Alicji", bo parafrazując Lautreca - "ta opowieść jest jak . hm. fekalia., to się czuje, a nie rozumie." Książka to z takich, o których cokolwiek by nie napisać, cokolwiek by nie powiedzieć, i tak będzie za mało. Czytać z powodzeniem mogą ją młodzi i starzy. "Alicja w krainie czarów" to opowieść dla tych, którzy choć raz odwiedzili tytułowy wonderland. Miłego śnienia!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Jedna z najbardziej znanych baśni, po którą w dodatku warto sięgnąć w każdym wieku. Czytając tę opowieść przenosimy się w świat naprawdę niezwykły. Jeśli natrafimy zaś na dobre tłumaczenie, zetkniemy się też z grą słów na wysokim poziomie.

Polecam wszystkim, którzy chcą się oderwać od szarej rzeczywistości. Polecam też rodzicom, aby zafundowali swoim dzieciom tego typu lektury - zamiast karmić je telewizyjną papką złożoną z Teletubisiów czy innych Pokemonów (nie wiem, co tam teraz jest na topie).
Dodaj recenzję

Cytaty

♀saiguio (), dodano 2008-08-28
„- Czy mógłbyś mi uprzemie powiedzieć, którędy mam pójść?
- To zależy w znacznej mierze od tego, gdzie chciałabyś dojść.
- Właściwie wszystko mi jedno... – rzekła Alicja.
- Więc wszystko jedno, którędy pójdziesz – zawyrokowało Kocisko.
- ... byleby gdzieś dojść – dokończyła Alicja.
- Co do tego, nie ma obawy – wystarczy iść odpowiednio długo”.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
Aby znowu nie obrazić Susła, Alicja zapytała bardzo ostrożnie:
– A jak długo rysowały one ten syrop w studni?
– Sama odpowiedziałaś sobie przecież na to pytanie – rzekł Kapelusznik. – Od stu dni – rzecz jasna.
– Nie musiało im tam być przyjemnie – zauważyła Alicja.
– Głupiaś – rzekł nagle Suseł, spoglądając z pogardą na Alicję. – Było im wprost s ł o d k o.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany?
– Po pierwsze – odpowiedział Kot – pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
– Chyba tak – odpowiedziała Alicja.
– No, więc widzisz – ciągnął Kot – że pies warczy, jak się rozgniewa, a kiedy jest zadowolony – macha ogonem. Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony, a macham ogonem, jak się rozgniewam. I dlatego jestem wariat.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
– Czy widzę kogoś na drodze? Nikogo! – rzekła Alicja. – Ach, żebym ja miał taki wzrok – powiedział z żalem Król. – Nikogo! na taką odległość! Ja przy tym świetle widzę tylko tych, co istnieją.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
Kogo minąłeś po drodze? – zapytał Król (...) – Nikogo – odpowiedział Goniec. – Bardzo słusznie – powiedział Król – ona też to widziała. Wobec tego Nikt cię nie przegonił. – Staram się, jak mogę – odrzekł posępnie Goniec. – Na pewno nikt nie jest ode mnie szybszy. – Oczywiście – powiedział Król – w przeciwnym razie byłby tu przed tobą.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
– Nalej sobie więcej herbaty – rzekł z wielką powagą Szarak.
– Jeszcze w ogóle nie piłam – odparła Alicja urażona ta propozycją. – Trudno więc, abym nalała sobie w i ę c ej.
– Chciałaś powiedzieć, że trudno, abyś nalała sobie m n i e j. – wtrącił się Kapelusznik. – Przecież znacznie łatwiej nalać sobie w i ę c e j niż nic.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
– No więc powiedz to, co chcesz powiedzieć! – rzekł na to Marcowy Zając.
– Właśnie mówię – rzekła z pośpiechem Alicja – to znaczy… chciałam powiedzieć… to, co mówię. Przecież to wszystko jedno i to samo.
– Wcale nie to samo! – rzekł Kapelusznik. – To tak jakbyś powiedziała, że "widzę, co jem" niczym się nie różni od "jem, co widzę"!
– Mogłabyś równie dobrze powiedzieć – wtrącił Zając Marcowy – że "mam to, co chciałam" nie różni się od "chciałam tego, co mam"!
– Mogłabyś równie dobrze powiedzieć – rzekł Suseł, jakby mówił przez sen – że "kiedy śpię, oddycham" nie różni się od "kiedy oddycham, śpię".
– U ciebie to się nie różni! – stwierdził Kapelusznik.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
– Nie mogę w to uwierzyć! – powiedziała Alicja. – Nie możesz? – powiedziała z politowaniem Królowa. – No, spróbuj jeszcze raz! Zrób głęboki wdech i zamknij oczy. – Alicja roześmiała się. – Nie mam co próbować – odrzekła – nie można uwierzyć w to, co niemożliwe. – Zdaje się, że nie masz w tym wielkiej wprawy – powiedziała Królowa. – Ja w twoim wieku zawsze ćwiczyłam to przez pół godziny dziennie. Nieraz jeszcze przed śniadaniem dochodziłam do sześciu niemożliwości, w które udawało mi się uwierzyć.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
Nie powinnam była tyle płakać (...). Spotyka mnie teraz za to taka kara, że mogę się utopić w swoich własnych łzach.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
Podążaj za białym królikiem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-01-05
– Proszę, poczęstuj się winem – rzekł bardzo grzecznie Szarak Bez Piątej Klepki.
Alicja spojrzała na stół, ale nie zauważyła na nim nic prócz herbaty. Powiedziała więc:
– Nie widzę tu żadnego wina.
– Bo go wcale nie ma – rzekł Szarak.
– Wobec tego częstowanie mnie winem nie było z pańskiej strony zbyt uprzejme.
– Przysiadanie się tutaj bez zaproszenia nie było również zbyt uprzejme z twojej strony.
pokaż wszystkie (11)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz