Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 6*5:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
Natalka12pd ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
kulmarador@o2.pl ()
♀silverraven ()
oraz 1748 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Baśnie spod Gorców
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Baśnie spod Gorców



Autor Antonina Zachara-Wnękowa
Dodane przez ♀Aleksandra0709 ()
Forma zbiór opowiadań
Gatunek dla dzieci
Rok pierwszego wydania 1980
Tagi literatura dla dzieci, literatura dla dzieci i młodzieży, dla dzieci, Gorce, baśń, baśnie
Pokaż podobne

Od wydawcy

W tej chwili nie jest dodana notatka od wydawcy
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
Źródło miało wodę nad podziw przejrzystą i jakby promieniowało. Jedna jego kropla gasiła największe pragnienie. Toteż wszystko, co żyło, szanowało je jak bezcenny klejnot.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
(...) każdego dnia dwaj bracia Świt i Poranek przyjeżdżali z otchłani nocy na lekkich, białych koniach i zatrzymywali się przy źródle. Jeden z nich zeskakiwał z konia i przyklękając na jedno kolano napełniał wodą szklany kielich aż po sam brzeg. Podając go bratu, wsiadał na konia i obaj, pnąc się pod górę, jechali na powitanie Słońca.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
(...) na wyniosłej górze stała zorza polarna i w przeogromną przestrzeń świata powiewała kolorowymi wstążkami.
Jedna z nich wypadła jej z ręki na zimną taflę wody. Wtedy mgła posunęła się cichutko ku niej, podniosła ją delikatnie i wróciwszy przewiązała rogi jeleni.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
Nad starymi świerkami drżała promienna gwiazda i oświetlała siedzącego na pniu mężczyznę. Można był osądzić, że jest siwy, ale nie był siwy. I starym się wydawał, ale nie był stary. Sfałdowana szata spływała mu z ramion po same stopy. Na kolanach miał olbrzymią otwartą księgę i pisał w niej białym, gęsim piórem. Maczał je w trzech szklanych kałamarzach, które trzymały w łapkach siedzące na pobliskich gałązkach świerczka wiewiórki. W jednym kałamarzu był atrament złoty, w drugim czerwony, a w trzecim czarny. Obok mężczyzny stał silny młodzieniec i pochylał się z lekka nad księgą. Złote włosy w miękkich puklach opadały mu na ramiona. Błękitny płaszcz, spod którego wybłyskiwała biała koszulka, fałdował przy każdym ruchu. Trochę dalej, przywiązany do dębu, niecierpliwił się biały koń.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
Jeśli myślicie, że was Nowy Rok
obsypie kwiatami,
snem to będzie...
Kwiaty, kolce, łzy, radość
roznosimy sami
z sobą wszędzie...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
Czasem bałwan słuchając (...) muzyki mówił cicho:
– Ja to znam, ja tam byłem. – A wtedy ciemne drobne bazie, wiszące na białej brzozie oblanej światłem księżyca, szeptały:
– Byłeś tam rosą na liliowych fiołkach i przylaszczkach.
Czasem znów przy innej pieśni mówił:
– Ja to znam, ja tam byłem – a wtedy bazie znowu potwierdzały:
– Byłeś pianą przy kaczeńcach.
Gdy muzyka tętniła, jakby deszcz padał, szeptał:
– Ja to znam, ja tam byłem.
– Byłeś kroplami deszczu, które przywróciły życie krzaczkowi barwinku – szeptały bazie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
Gdy burza nadchodzi, dzwon wywołuje na niebie pas tęczy, przez który nie mogą przejechać źli płanetnicy, a głos jego rozbrzmiewa daleko, daleko...
Za wierną przyjaźń,
za wierną przyjaźń,
za wierną przyjaźń!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-04-14
Gdy żaby płaczą, na górach powstają mgławice i wtedy wszystko, co leśne zasypia. Tak się i teraz stało. Z gór zaczęły długim korowodem zstępować lekkie mgły. Otulały wyniosłe drzewa i pochylały się nad każdą trawką i kwiatem. I wszystko, co leśne, zasnęło. Zasnął las, zasnęły żaby, zasnęły też wracające z gór dziwożony.
pokaż wszystkie (8)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz