Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 4*4:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
Natalka12pd ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
kulmarador@o2.pl ()
♀silverraven ()
oraz 4875 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Intruz
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Intruz


Tytuł oryginalny The Host

Autor Stephenie Meyer
Dodane przez ♀adu. ()
Forma powieść
Gatunek wielogatunkowe
Rok pierwszego wydania 2008
Tagi intruz, dusza, miłość, człowieczeństwo, żywiciel, łowca, rebeliant
Pokaż podobne

Od wydawcy

Nad światem władzę przejmują Dusze. Jedną z ostatnich niezasiedlonych jest Melanie Stryder. W jej ciele zostaje umieszczona Dusza o imieniu Wagabunda, której zadaniem jest wydobyć z pamięci Mel szczegóły dotyczące miejsca ukrycia innych rebeliantów. Okazuje się jednak, że Melanie jest bardzo silną i waleczną istotą i nie zamierza dać się stłamsić. Odgradza swoją pamięć grubym murem od Wagabundy i toczy z Duszą walkę o pozostanie w swoim ciele. Nie jest w stanie nad nim władać, ale jej umysł wciąż pracuje... Problemem Wagabundy z żywicielką interesuje się Łowczyni, która notorycznie ją śledzi. Tymczasem cierpiąca z powodu utraty ukochanego Jareda Melanie, podsuwa Wagabundzie coraz to nowe wspomnienia z nim związane. Wagabunda i Melanie stają się sojuszniczkami i razem wyruszają na pustynię, na poszukiwanie Jareda - człowieka, którego obie kochają...
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Ziemia, czasy współczesne. Kontrolę nad światem przejmują obce istoty zwane duszami, które, po przejęciu ludzkich ciał, wiodą w nich normalne życie. Chociaż dusze są łagodne i dobre, ich „żywiciele” nierzadko stawiają opór. Jedna z ostatnich wolnych istot ludzkich, dwudziestoletnia Melanie Stryder, zostaje schwytana; w jej ciało wprowadza się dusza o imieniu Wagabunda, której zadaniem jest wydobyć z pamięci Mel szczegóły dotyczące miejsca ukrycia innych wolnych ludzi. Okazuje się jednak, że Melanie jest bardzo silną i waleczną istotą i nie zamierza dać się stłamsić. Odgradza swoją pamięć grubym murem od Wagabundy i toczy z nią walkę o kontrolę nad ciałem. Nie jest w stanie nad nim władać, ale jej umysł wciąż pracuje. Cierpiąca z powodu utraty ukochanego Jareda oraz brata Jamiego Melanie niechcący podsuwa Wagabundzie coraz to nowe wspomnienia. Stopniowo Wagabunda i Melanie stają się sojuszniczkami i razem wyruszają na pustynię, na poszukiwanie Jareda, Jamiego i ostatnich „niezamieszkanych” ludzi. Kiedy już ich znajdują, rozpoczyna się mozolna walka o zdobycie zaufania i przekonanie, że intruz ma dobre zamiary. Tymczasem za Wagabundą podąża Łowczyni, dusza, której celem jest odkrycie ostatniego ludzkiego bastionu i unicestwienie wolnych ludzi...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Zastanowiłam się nad tym słowem. O d m i e n i e c.
Czy to aby nie najtrafniejsze określenie, jakie o sobie słyszałam?
Czy kiedykolwiek gdziekolwiek pasowałam?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Ty i Doktor mnie o c h r a n i a c i e?
– Dziwny ten świat, co?
Upłynęło kilka sekund, nim zdołałam odpowiedzieć.
– Jak żaden inny.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Czy byłam tchórzem? Chciałabym wierzyć, że tak – że to strach
przed bólem wziął nade mną górę. W istocie jednak powód, dla
którego zaczęłam mówić, był o wiele bardziej żałosny.
Pragnęłam mianowicie mu – człowiekowi, który zajadle mnie
nienawidził – r a d o ś ć.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Nigdy nie wiesz, ile czasu ci zostało, powiedziała Melanie
wiele dni temu, kiedy panowałam jeszcze nad swoim życiem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Powiedz mu.
Wybacz, ale nie jestem gotowa umrzeć w tej sekundzie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
To jak wybór między czekoladą a szpinakiem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Musisz mnie pocałować. Teraz. Proszę.
– Co?
– Wyjaśnię Ci to za chwilę! To nieuczciwe, ale... proszę. Pocałuj mnie.
– Nie poczujesz się źle? Melanie nie będzie zła?
– Ian! – ponagliłam. – Proszę Cię!
Nic.
– Nie, Ian. P o c a ł u j mnie. Naprawdę. Tak jakbyś c h c i a ł
oberwać w twarz. Rozumiesz?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– To dla ciebie nie do zniesienia, że cię kocham? O to ci chodzi?
Mogę zamilknąć, Wando. Nigdy więcej ci tego nie powiem. Możesz być
z Jaredem, jeżeli tego właśnie pragniesz. Ale zostań!
– Nie, Ian! – Wzięłam jego twarz w dłonie – Nie. Ja... ja też cię kocham.
Ja, mała srebrna glista z tyłu głowy. Ale moje ciało cię nie kocha.
Nie potrafi cię pokochać. W tym ciele nigdy nie będę mogła cię kochać.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
No dobra, westchnęła Mel. Róbcie, co chcecie. Ja... wyjdę do drugiego pokoju,
dodała ironicznie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Jesteś najszlachetniejszą i najczystszą istotą, jaką kiedykolwiek poznałem.
Bez ciebie wszechświat będzie gorszy i smutniejszy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Nie obchodzi mnie ta twarz, tylko jej wyraz. Nie obchodzi mnie ten głos, tylko to, co mówisz. Nie obchodzi mnie to, jak w tym ciele wyglądasz, tylko co nim robisz. Ty jesteś piękna.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki, jaką jest miłość.
Na ile jest sprawą ciała, a na ile umysłu?
Ile w niej przypadku, a ile przeznaczenia?
Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwe trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam.
Miłość po prostu jest, albo jej nie ma.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Z Ianem było inaczej, zupełnie inaczej, ponieważ Melanie nie kochała go tak jak ja. Dlatego kiedy mnie dotykał, doświadczałam czegoś głębszego i wolniejszego, przypominającego bardziej podziemną wędrówkę płynnych skał, ukrytych zbyt głęboko, by można poczuć ich żar lecz zarazem pozostających w ciągłym ruchu, który kształtuje od nowa posady świata. Moje ciało stało między nami jak całun gęstej mgły – wystarczająco jednak przezroczystej, bym mogła ja przejrzeć i odgadnąć, co się dzieje. Zmieniałam się ja, nie Mel. Był to proces niemal metalurgiczny, zachodzący głęboko we mnie, zaczęty dawno i zbliżający się ku końcowi. Ten długi pocałunek zwieńczył dzieło – zanurzył rozżarzone ostrze w zimnej wodzie, nadając mu trwały, niezniszczalny kształt.
Znowu zaczęłam płakać, gdyż uświadomiłam sobie, że podobna zmiana musi zachodzić również w nim – w tym oto mężczyźnie, tak dobrym, że mógłby być duszą, i zarazem tak silnym, jak tylko człowiek potrafi być.
Zbliżył usta do moich oczu, lecz było już za późno. Stało się.
– Nie płacz, Wando. Nie płacz. Zostaniesz ze mną.
– Osiem pełnych żyć – szepnęłam łamiącym się głosem, tuląc usta do jego policzka – Przez osiem pełnych życ nie spotkałam nikogo, dla kogo zostałabym na jednej planecie, za kim powędrowałabym gdziekolwiek. Nigdy nie znalazłam sobie partnera. Dlaczego teraz? Dlaczego ty? Należysz do innego Gatunku. Jak możesz być moim partnerem?
– Świat jest dziwny – odparł cicho.
– To niesprawiedliwe – obruszyłam się. To nie było sprawiedliwe. Znaleźć cos takiego, odnaleźć miłość – teraz, w ostatniej chwili – i musieć odejść? Czy to sprawiedliwe, że moja dusza i ciało nie mogły żyć w zgodzie? Czy to sprawiedliwe, że musiałam kochać również Melanie? Czy to sprawiedliwe, że Ian musiał cierpieć? Jeżeli ktoś zasługiwał na szczęście to właśnie on. To nie było sprawiedliwe ani słuszne, ani nawet…normalne. Jak mogłam mu to robić?
– Kocham cię – wyszeptałam
– Nie mów tego tak, jakbyś się żegnała
Kiedy musiałam
– Ja, dusza, której na imię Wagabunda, kocham ciebie, człowieka o imieniu Ian. Nigdy się to nie zmieni, nieważne co się ze mną stanie. (…) Zawsze będę cię kochała, zawsze będę o tobie myślała, Nigdy nie będę miała nikogo innego.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Kiedy o tym myślałam, czułam radość i napięcie, nieśmiałość i wielką niecierpliwość – wszystko naraz. Czułam się c z ł o w i e k i e m.
pokaż wszystkie (15)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz