Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 5-9:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
oraz 1408 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Kolor magii
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Kolor magii


Tytuł oryginalny The Colour of Magic

Autor Terry Pratchett

Od wydawcy

Pierwsza część słynnego wieloksięgu rozgrywającego się na płaskiej Ziemii.

W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

♀saiguio (), dodano 2008-08-29
Terry Pratchett zadebiutował już w wieku 15 lat, ale musiał potem poczekać kolejne 20, żeby zdobyć sławę po ukazaniu się „Koloru magii”, pierwszego tomu „Świata Dysku”, co nastąpiło w roku 1983. Od tego czasu cykl luźno ze sobą powiązanych książek o świecie Dysku nieustannie się rozrasta, a nazwisko jego autora znane jest na prawie całym naszym kulistym globie. Pratchett twierdzi, że wierzy w cywilizację technologiczną, pewnie dlatego świat Dysku ma tak mało wspólnego z technologią, jak tylko można sobie wyobrazić.

Przez przestrzeń kosmiczną dostojnie płynie gigantyczny żółw A’Tuin, którego płci nie ustalili ani badacze, ani filozofowie, choć ponad wszelką wątpliwość wiedzą, że na żółwiu stoją cztery ogromne słonie, a na ich szerokich barkach spoczywa płaski Dysk przykryty kopułą Niebios i otoczony wodospadem. Na nim zaś są góry, morza, rzeki, miasta oraz życie poniekąd rozumne. Sama płaskość tego świata nie jest główną cechą odróżniającą go od znanego nam na co dzień kulistego. Na dysku jest osiem pór roku, tydzień ma osiem dni i osiem kolorów podstawowych, a ten ósmy jest magiczny. Magia na dysku spełnia bowiem rolę, jaką w naszym życiu codziennym pełni technologia, to znaczy jest mniej więcej równie wszechobecna, nieprzydatna i zawodna.

W Kolorze Magii główną rolę odgrywa jeden z najbardziej charakterystycznych bohaterów fantastyki ostatnich lat, nieudany mag Rincewind. Słowo mag jest w tym przypadku bardzo na wyrost, Rincewind bowiem nie zna ani jednego zaklęcia i został wydalony z Niewidocznego Uniwersytetu, gdzie szkoli się czarnoksiężników. Jest co prawda jedno zaklęcie, które zna jego, ale nikt nie wie, jakie to zaklęcie. Są podstawy, by sądzić, że jedno z takich, których nie chciałby usłyszeć. Rincewind ma również niebywały talent do pakowania się w tarapaty, a odwaga nie należy do jego głównych zalet. Na szczęście Los obdarował go umiejętnościami językowymi, i właśnie dzięki nim jest jedyną osobą w podwójnym mieście Ankh-Morpork, która potrafi się dogadać z Dwukwiatem, pierwszym turystą Dysku. Rincewind nieco wbrew swojej woli zostanie przewodnikiem Dwukwiata, a tych dwóch razem potrafi ściągnąć masę kłopotów nie tylko na swoje głowy, ale na cały świat w promieniu co najmniej mili.

Obdarzyłam maga nieudacznika mianem głównego bohatera „Koloru magii”, co na pierwszy rzut oka może się wydawać całkiem zgodne z prawdą, ale nie jestem przekonana, czy nie należałoby tak określić jednak samobieżnego Bagażu wykonanego z drzewa gruszy myślącej i należącego do Dwukwiata. Jeśli oceniać bohaterów literackich na podstawie posiadanych przez nie osobowości, to Bagaż wysuwa się na pierwszy plan. Chociaż prawdopodobnie jeszcze bardziej zdecydowaną osobowość ma Śmierć, u Pratchetta osobnik rodzaju męskiego, pojawiający się we wszystkich tomach cyklu i prowadzący z wybierającymi się na tamten świat bardzo interesujące konwersacje.

Pratchettowi udało się tchnąć w nieco już wyeksploatowane dekoracje rodem z fantasy zupełnie nowe życie. Zastosował wszystkie te ograne chwyty: magię, barbarzyńców z mieczami, bogów, mówiące zwierzęta, smoki, driady i jeszcze całą masę innych fantastycznych stworów, aby zderzyć je z naszą przyziemną rzeczywistością, i z niewiarygodną precyzją wykorzystał efekt komiczny wynikający z tego zderzenia. Jak to wygląda w praktyce? Dwukwiat na przykład usiłuje wytłumaczyć mieszkańcom Ankh-Morpork, czym jest polisa ubezpieczeniowa, koncept całkowicie im obcy. Kiedy Rincewind wsiada na smoka, by spróbować transportu powietrznego, zostaje poczęstowany cukierkami, ponieważ „taka jest tradycja”. Pudełko do robienia obrazków demonstrowane z dumą przez Dwukwiata zawiera w środku małego, paskudnego i bardzo zirytowanego chochlika, który odmawia dalszej pracy, gdy kończy mu się różowa farba. A to tylko niewielka próbka pomysłowości autora.

Humor Świata Dysku czasem opiera się na grach słownych, co zazwyczaj się źle kończy w przypadku przekładów, Pratchett jednak miał dużo szczęścia trafiając na Piotra W. Cholewę. Te przekłady są znane ze swojej wysokiej jakości. Szczęśliwie przynajmniej do tej pory cały cykl jest tłumaczony przez jedną osobę, co również pomaga w zachowaniu staranności. Czytelnicy mogą się czuć dopieszczeni, a to jest rzadki luksus.

Jak w przypadku bestsellerów bywa, również i ten cykl ma nie tylko zagorzałych fanów, ale i przeciwników. Zaryzykuję jednak twierdzenie, że przynajmniej „Kolor magii” powinien przeczytać każdy, kto ma ochotę wiedzieć, co w fantastyce piszczy.

Dodaj recenzję

Cytaty

♀Ivrinn (), dodano 2008-04-14
'W bohaterach nie podobało mu się, że byli zawsze samobójczo posępni na trzeźwo i morderczo obłąkani po pijanemu.'
♀cableracer (), dodano 2008-09-16
Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło.

Łatwo było mówić o czystej logice i o tym, jak cały Wszechświat podlega zasadom tej logiki oraz harmonii liczb. Fakty jednak były takie, że dysk – co każdy widział – płynął w przestrzeni na grzbiecie wielkiego żółwia, a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.

Na krótkich dystansach stworzenie dwunogie zwykle potrafi wyprzedzić stworzenie czworonogie, a to z powodu czasu, jaki zajmuje czworonogowi zorientowanie się w tych wszystkich nogach.

Nienawiść jest siłą przyciągającą, tak jak miłość.

Przepraszam cię bardzo, ale nie jestem przyzwyczajony do transcendencji.

To właśnie jest głupie w tej całej magii. Przez dwadzieścia lat studiujesz czar, który sprowadza ci do sypialni nagie dziewice. Ale wtedy jesteś już tak zatruty oparami rtęci i półślepy od czytania starych ksiąg, że nie pamiętasz, co dalej robić.

Zastanawiał się, co to właściwie za życie, kiedy trzeba płynąć bez przerwy, by pozostać w tym samym miejscu. Bardzo podobne do jego życia, uznał.

Naprawdę zadziwiające. Żaba przemieniona magicznie w żabę. Cudowne.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
A potem zacznę żonglować śnieżkami w piekle.
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz