Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 8+5:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
♀wai ()
oraz 1645 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
http://blog-dropsa.pl |
Lesio: Powieść, nie da się ukryć, humorystyczna
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Lesio: Powieść, nie da się ukryć, humorystyczna


Tytuł oryginalny Lesio: Powieść, nie da się ukryć, humorystyczna

Autor Joanna Chmielewska

Od wydawcy

Wznowienie humorystycznej powieści Joanny Chmielewskiej, autorki wielu poczytnych książek sensacyjno-kryminalnych. Lesio - bohater tytułowy - przeżywa wiele komicznych przygód, wplątując się wraz z zespołem młodych architektów w nieprawdopodobne afery. Wielka umiejętność autorki konstruowania zabawnych sytuacji sprawia, że "Lesio" jest lekturą atrakcyjną i nieodparcie śmieszną.
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2008-10-25
- Ja cze kocha - rzekł Bjorn wkrótce potem, patrząc na Karolka z życzliwym uśmiechem.
- Na litość boską, czego on się mnie czepia jak rzep psiego ogona?! - powiedział Karolek z rozpaczą.
- Kocha cię, nie słyszysz? - odparł Janusz niemiłosiernie, z wyraźnym zadowoleniem, iż uczucia cudzoziemca nie na niego padły. - Kogo ma się czepiać, jak nie ukochanej osoby?
- Nie mógłby kochać kogoś innego? - zaprotestował Karolek. - Musi mnie?
- Dam czy ryja - obiecał mu w odpowiedzi Bjorn, błogo uśmiechnięty.
- Nie chcę! - jęknął Karolek, przywiedziony tą obietnicą niemal do paniki.
- Dlaczego nie chcesz? - zdziwił się Lesio. - Niech ci da, zobaczymy co to takiego.
- Nie wiesz co to jest ryj? - zdziwił się z kolei Janusz.
- Ja cze kocha - powtórzył Bjorn, uporczywie zwracając się do Karolka. - Odwal sze.
- Bardzo dziwne objawy uczuć - stwierdziła Barbara, z zainteresowaniem przysłuchując się konwersacji. - Chyba on ma na myśli coś innego...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2008-10-25
- Lochy - powiedział pośpiesznie. - Tu są lochy.
Chwilę trwało milczenie.
- Lochy są bardzo niebezpieczne - powiedział ostrzegawczo Janusz. - Szczególnie, jak mają małe. Rzucają się na każdego.
Barbara i Karolek zgodnie odczuli jakieś dziwne oszołomienie.
Obydwoje wiedzieli wprawdzie, że locha to jest maciora dzika, ale w pierwszej chwili wydało im się, iż Lesio ma raczej na myśli tereny poniżej zamkowych piwnic. Wizja lochów lęgnących małe i rzucających się na każdego, odebrała im głos.
Lesio popatrzył na Janusza wzrokiem całkowicie pozbawionym wyrazu.
- One są chyba stare - powiedział trochę niepewnie. - I w ogóle dlaczego małe?...
- No, małe - wyjaśnił Janusz niecierpliwie. - Warchlaki. Nie wiem, czy stare mogą mieć ale przecież są i młode!
Teraz Lesio odczuł oszołomienie. Barbara i Karolek wymienili spojrzenia.
- Jeden z nich zwariował - powiedziała Barbara z troską. - Nie wiem, który.
- Mnie się wydaje, że obaj - odparł Karolek z głębokim przekonaniem.
- O co wam chodzi - zdziwił się Janusz. - Chyba dobrze mówię, nie? Warchlaki. Lochy mają warchlaki.
- Nie, to my mamy lochy - zaprotestował słabo Lesio i Janusz przyjrzał mu się nagle z nie ukrywanym zdumieniem.
- Loch... - zaczął Karolek.
- Locha - poprawił Janusz.
- Ratunku - powiedziała beznadziejnie Barbara...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2008-10-25
Środkiem toru, przed parowozem, pędził człowiek z garbem na plecach, wywijający na wszystkie strony płonąca i sypiącą iskry pochodnią, nie wykazujący najmniejszej chęci zboczenia gdziekolwiek i najwyraźniej w świecie zamierzający tak pędzić aż do dnia Sądu Ostatecznego!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2008-10-26
Naturalną rzeczy koleją po niedzieli wstał poniedziałek.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2008-10-31
Skruszonego męża nie było, a za to wokół widniało pobojowisko, nasuwające na myśl skojarzenia z trzęsieniem ziemi lub też przejściem trąby powietrznej.
pokaż wszystkie (5)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz