Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 9*5:

Ostatnio odwiedzający
gatsby ()
♂rafar ()
♀edyta ()
sissunn ()
oraz 2843 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Los utracony
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Los utracony


Tytuł oryginalny Sorstalansag

Autor Imre Kertész
Dodane przez ♀Thelostkate ()
Forma powieść
Gatunek literatura piękna
Rok pierwszego wydania 1975
Tagi los, literatura węgierska
Pokaż podobne

Od wydawcy

Rzeczywistość obozowa ukazana jest tu z perspektywy głównego bohatera - młodego więźnia. Nie buntuje się on przeciwko gehennie obozu koncentracyjnego. Podporządkowuje się regulom i traktuje więzienne życie jak coś normalnego, do czego można - a nawet należy - przyzwyczaić się, jeśli chce się przeżyć. Twórczość pisarza nagrodzono Noblem w 2002 r.
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
Ciasne więzienne mury nie stanowią żadnych granic dla skrzydeł naszej wyobraźni.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
Dlaczego, synu – wykrzyknął i widziałem, że już traci cierpliwość – mówisz na wszystko „oczywiście”, i to zawsze wtedy, kiedy coś w ogóle nie jest oczywiste?! – Rzekłem: – W obozie koncentracyjnym jest oczywiste. – Tak, tak – on – tam tak, ale... – i utknął, zawahał się trochę – ale... przecież sam obóz koncentracyjny nie jest oczywisty!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
(...) dostałem za współlokatora chłopaka mniej więcej w moim wieku. Jakbym już widział tę żółtą twarz i duże, płonące oczy – ale tu żółte twarze i duże, płonące oczy mieli wszyscy. W pierwszych słowach zapytał, czy nie znalazłoby się dla niego trochę wody, a ja mu powiedziałem, że sam bym nie pogardził; zaraz potem: – A papierosy? – z tym też nie miał szczęścia, oczywiście. Zaproponował, że mógłby zapłacić chlebem, ale dałem mu do zrozumienia, że nie w tym rzecz, zwyczajnie nie mam; wtedy zamilkł na jakiś czas. Przypuszczam, że musiał mieć gorączkę, bo od jego rozdygotanego ciała bił nieustający żar, z którego przynajmniej miałem pożytek.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
(...) kiedy jest los, to nie ma wolności.[...] jeśli zaś jest wolność, nie ma losu, [...] to znaczy, wówczas my sami jesteśmy losem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
Nie wiem, na co czekali tam przed budynkiem ci wszyscy nadzy muzułmanie i kilku przechadzających się tam i z powrotem funkcyjnych, w towarzystwie, jeśli dobrze widziałem, fryzjerów, bo rzeczywiście poznałem ich nagle po taboretach i zwinnych ruchach – zapewne na kąpiel i wpuszczenie do obozu.... I na darmo wszystkie przemyślenia, zrozumienie, trzeźwy rozsądek, i tak nie mogłem opacznie zrozumieć jakby wstydzących się swej niedorzeczności, a jednak uparcie powracających słów skrytego pragnienia: chciałoby mi się jeszcze trochę pożyć w tym pięknym obozie koncentracyjnym.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
(...) nigdy nie możemy rozpocząć nowego życia, zawsze musimy tylko ciągnąć stare.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
(...) nigdzie żaden ład życia, żadna wzorowość, powiedziałbym, moralność, nie jest tak ważna jak właśnie w niewoli...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
Pcheł w żaden sposób nie mogłem wyłapać, były szybsze ode mnie – całkiem zrozumiałe, w końcu lepiej się odżywiały. Wszy mogłem łapać z łatwością, tyle że to nie miało sensu. Jeśli już byłem na nie bardzo zły, przesuwałem paznokciem wielkiego palca po naprężonym na plecach płótnie koszuli i dobrze słyszalna seria trzasków była miarą mojej zemsty, rozkoszowałem się ich zagładą, ale już po minucie mogłem to powtórzyć, choćby dokładnie w tym samym miejscu i znów z dokładnie tym samym rezultatem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
Pojąłem, że także niewola ma swoje powszednie dni, więcej, prawdziwa niewola składa się właściwie z samych szarych dni powszednich.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-07-22
Zajmowała mnie tylko jedna rzecz, myśl, pytanie, które w tej chwili przyszło mi do głowy. Może to mój błąd, że nie wiedziałem – ale nigdy nie byłem tak przewidujący, żeby zapytać o buchenwaldzkie zwyczaje, regulamin, sposób postępowania – jak to tu robią: gazem jak w Oświęcimiu, może za pomocą jakiegoś lekarstwa, bo i o tym również się słyszało, kulą czy ewentualnie inaczej, jednym z tysiąca innych sposobów, których jeszcze nie znam, nawet się ich nie domyślam.
pokaż wszystkie (10)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz