Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
2018-12-11 19:04:35
Anonim
Enter
Jako niezalogowany oblicz: 1-1:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀anjax8 ()
♀edyta ()
♀wai ()
oraz 3442 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Miastka Zapominane



Autor Aleksandra Paprota
Dodane przez ♀arnika ()
Forma opowiadanie
Gatunek literatura współczesna
Rok pierwszego wydania 2008
Tagi miasto, opowiadania, Obrazki, Gra, zagadka, Budowa szkatułkowa, realizm magiczny, Baśniowość, Czynne czytanie
Pokaż podobne

Od wydawcy

Autorka "Miastek Zapominanych" – niczym współczesna Szeherezada – snuje magiczną opowieść o tajemnym życiu ludzi, miejsc i przedmiotów. Dzięki niezwykłej wyobraźni wiedzie czytelnika przez zapomniane dziecięce światy, ożywiając ich ukryty sens i urok. Z drugiej strony - proza Aleksandry Paproty to przypowieść o człowieku współczesnym; jego ambicjach, poszukiwaniach i słabościach. Autorka pomysłowo wykorzystuje literackie inspiracje, tworząc książkę-grę i książkę-zagadkę, w której niemałą rolę wyznacza nam – czytelnikom. Czytanie jej to otwarcie skrzyni pełnej skarbów.

"Miastka Zapominane" wyróżniają się nie tylko świeżością spojrzenia na otaczający nas świat, ale też interesującą kompozycją i niebanalnym językiem.

[Replika, 2008]

Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀arnika (), dodano 2008-08-22
Miastko Abecedariuszy

Abecedariusze to ludzie zniewoleni przez rytuał. Wiecznie panujący nad sobą. Nieprzyzwoicie idealni. Jeśli ktoś ich kiedyś poprosi o pożyczenie chusteczki, a oni nie będą jej mieli przy sobie, to już zawsze przed wyjściem z domu włożą do kieszeni płaszcza całą ich paczkę. Bo przecież nie mogliby drugi raz popełnić takiego niewybaczalnego błędu. Ich życie składa się ze stale powtarzających się obrzędów. Zupełnie zbędnych ceremonii. Niektórzy zwą ich Planowaczami, gdyż muszą ustalić i zapisać każdą najdrobniejszą czynność, jaką zamierzają wykonać. Piłowanie paznokci czy czyszczenie okularów – to ważne etapy każdego dnia. Pominięcie ich może doprowadzić do poważnych zaburzeń psychicznych lub choćby nadmiernego zdenerwowania, powodujących utratę cennych sekund, które mogą zostać spożytkowane na wykonanie rzeczy o wiele bardziej sensownych niż złoszczenie się, wyżywanie się na sąsiedzie czy walenie głową o ścianę. Aby się uspokoić, sfrustrowani Abecedariusze zaraz zabierają się do sporządzania jeszcze dłuższych list i tym bardziej nie mogą zdążyć zrealizować tego, co wcześniej zaplanowali.

Jednak wyżej opisane zaburzenia często u Abecedariuszy nie występują bądź zdarzają się sporadycznie. Wielu z nich to istoty niewyobrażalnie dobrze zorganizowane, żyjące w świecie, gdzie wszystko zawsze wykonuje się według niezmiennego schematu. Gdzie istnieje tylko jeden sposób. Przykładowy Abecedariusz swój ulubiony serek czekoladowy je zawsze tylko na śniadanie. Dwanaście razy sunie delikatnie łyżeczką po wierzchu. Wkłada narzędzie napełnione brązowawą substancją do ust, po czym z gracją poruszając nadgarstkiem, miesza intensywnie serek. Nabiera kopiate łyżki i spożywa przetwór mleczny jak loda. Je bardzo powoli. Nie delektując się ni trochę.

Jak wyglądają poszczególne etapy życia Abecedariuszy? Po prostu w każdym okresie robią to, co uważają, że robić powinni. W młodości trochę popijają i popalają, choć niekoniecznie mają na to ochotę. Nie chodzi tu o to, że są konformistami, czy że brak im asertywności. Tak to już jest, że nam, Ludziom o Poprzestawianych Literach, trudno jest zrozumieć, że można Czas traktować tak, jak czynią to Abecedariusze. Że można go darzyć tak wielkim szacunkiem. Za nic nie chcieć go obalić czy wywracać do góry nogami. Planowacze nawet nie próbują przedłużać młodości. Zgrywać egzystencjalistów w wieku piętnastu lat. Oni starają się przeżyć daną im cząstkę czasu właściwie, nie przeciwstawiając się tendencjom charakterystycznym dla jego poszczególnych odcinków. Dlatego na gwałt żenią się, gdy mają dwadzieścia osiem lat. Bo taki jest przeciętny wiek, w jakim wstępują w związek małżeński mężczyźni. Po ukończeniu dwudziestego siódmego roku życia uporczywie rozglądają się za kobietą, której spojrzenie mówi: „a może nie do końca mam cię w nosie”. Szybko zapraszają ją na randkę i zgrywają bardzo dobry materiał genetyczny. O swoich żonach Abecedariusze wyrażają się zdecydowanie pochlebnie. Mówią, że są fajne, że jest OK. Że w sumie to one ich pociągają... Oczywiście mają oni dzieci, bo człowiek powinien się rozmnażać. I kochają je, bo taki jest ich obowiązek. Ich życie – bezsensowne od A do Z – przypomina nieco długie jak papier toaletowy listy sprawunków do załatwienia, jakie ludzie często sporządzają przed świętami.

Jedną z niewielu dostrzeganych przez Pomieszano–Literowych zaletą Abecedariuszy jest to, że jak nikt inny potrafią umierać. Nigdy nie trzymają się życia kurczowo. Nie jęczą. Nie wzywają bogów. Zamykają oczy. Gdy nadchodzi ich czas – posłusznie odchodzą.

---
Aleksadnra Paprota, "Miastka Zapominane", wyd. Replika, 2008, s. 15-17.
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz