Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 6+4:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
gatsby ()
♀edyta ()
sissunn ()
oraz 3508 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Prawda ukryta w oczach


Tytuł oryginalny Niente di vero tranne gli occhi

Autor Faletti Giorgio
Dodane przez ♂rafar ()
Forma powieść
Gatunek thriller/sensacja/kryminał
Rok pierwszego wydania 2007
Tagi literatura włoska, policjant, policja, zbrodnia, morderca, morderstwo, komiks, zabójca, zabójstwo, kryminalna, kryminał, oko, prawda, policjantka
Pokaż podobne

Od wydawcy

Nowy kryminał autora głośnego "Ja zabijam".

Kim jest bezwzględny morderca, który zabawia się, układając ciała swoich ofiar na podobieństwo postaci z komiksu "Peanuts"? By go odnaleźć, muszą połączyć swe siły włoska pani komisarz Maureen Martini i amerykański policjant Jordan Marsalis. Amerykanin ma do zabójcy stosunek szczególny: jako pierwszy ginie jego bratanek, nowojorski malarz...

Mrocznej, nieprzewidywalnej intrydze towarzyszy coraz większe napięcie.
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

♀saiguio (), dodano 2008-08-29
Druga powieść autora bestsellera "Ja zabijam". Dwoje policjantów, dwa miasta. Jeden morderca? Jedna prawda. Tak brzmi zapowiedź najnowszej książki Giorgio Falettiego. Jego debiutancka publikacja na polskim rynku pojawiła się dwa lata temu. Trafiłam na nią przypadkiem i po przeczytaniu nie mogłam uwierzyć, że tak dobra książka, tak słabo była rozreklamowana. Przy drugiej powieści - "Prawda ukryta w oczach" było jeszcze gorzej. O tym, że pojawi się na rynku dowiedziałam się przeglądając stronę Merlina, a nie, co powinno być oczywiste, wydawcy. Moje zdumienie było jeszcze większe, kiedy udałam się do księgarni Świata Książki i usłyszałam, że takiej pozycji nie ma w sprzedaży. Sympatyczna pani poinformowała mnie, że z pewnością będzie w nowym katalogu, czyli tydzień po tym, gdy zapowiedź książki znalazłam w sieci. Po tygodniu wyszedł katalog, a Falletiego jak nie było, tak nie było. Księgarnia stanęła jednak na wysokości zadania i książkę dla mnie sprowadziła. Moje zdumienie jednak wciąż trwa - "Prawdę..." kupi się w wielu księgarniach internetowych, a na stronie Świata Książki nie znajdzie jej się nawet z lupą. Szkoda. Kryminały Falletiego odnoszą ogromny sukces i są rozchwytywane w Hollywood ("Lire"). I nie ma się czemu dziwić, bo pisze on niezwykle plastycznie. Obrazy nakładają się na siebie w tak doskonały sposób, że żal byłoby tego nie przenieść na ekran. Niestety często jest tak, że prawa do książki zostają wykupione, a film nie powstaje. Choć "Ja zabijam" chwyciło za serce reżysera, to chyba również chwyciło za gardło, bo ekranizacji jeszcze nie ma. Oby nie zakończyło się tylko na zapowiedziach. I oby taki sam los nie spotkał "Prawdy ukrytej w oczach". Książka jest fenomenalna. To świetny kryminał, który zaciekawia i nie pozwala się oderwać od czytania. Autor zaskakuje kilka razy i najlepiej byłoby nic więcej nie pisać, żeby nie zdradzać tajemnic. Tak, tajemnic. Tam nie ma jednej tajemnicy. Nie ma jednego morderstwa. Nie ma jednego Brudnego Harry ego. Ma być tylko jedna prawda. Jednak jak to bywa w tego typu książkach, prawd "jest" więcej. Dwa kraje - Stany Zjednoczone i Włochy. Dwa miasta - Nowy Jork i Rzym. Dwoje policjantów - Jordan Marsalis i Maureen Martini. Kilka morderstw. Kilka poszlak. Jeden motyw. Psychopatyczny zabójca z USA to jednocześnie bardzo inteligentny rozgrywający. Prowadzi swój szalony mecz. Podaje wskazówki, ale zabija zanim policja je rozwikła. Ciała ofiar układa na podobieństwo postaci z komiksu Charlesa Schulza "Peanuts" - Linusa, Lucy, Snoopy ego. Pierwszy ginie syn burmistrza Nowego Jorku (a jednocześnie bratanek Jordana Marsalisa), druga spadkobierczyni ogromnej fortuny, trzeci pisarz. Druga historia obejmuje morderstwo we Włoszech i brutalny gwałt na komisarz Mareen Martini. W pewnym momencie te dwie opowieści się łączą. A wszystko za sprawą Martini, która przyjeżdża do USA na przeszczep rogówek (przemoc jakiej doznała wywołała u niej pourazowe bielmo kontaktowe, prościej - przestała widzieć). To właśnie decydujący moment. To tu ukryta jest prawda. Giorgio Faletti wplótł w powieść również wątek miłosny. Niełatwy. Pojawia się piękna Lisa, która jest... Przeczytajcie, a się dowiecie. Mnie ta informacja bardzo zaskoczyła. W każdym razie Lisa okazuje się też ważną postacią w sprawie morderstw. Przez wiele stron towarzyszy czytelnikowi pytanie - z kim będzie Marsalis? Z Maureen, czy jednak z Lisą? Jest też moment na łzy, gdy pod koniec książki pojawia się list Brendana Slave a. Może twardzi mężczyźni przejdą przez tę stronę gładko. Z kobietami może być trudniej. Ja osobiście się wzruszyłam, ale mogę być w tej materii niewiarygodna (płaczę nawet na filmach animowanych). Głównie jednak jest mrok, strach i oczekiwanie. Po pozornie nieskończonej drodze przemierzonej po to, żeby zabić albo nie zostać zabitym, po długiej podróży przez ów tunel, w którym tylko nieliczne, żałosne światełka wskazywały drogę, teraz dwie osoby będą w końcu bliskie wyjścia na słońce. Będą jedynymi osobami znającymi prawdę. Jedną z tych osób jest ona, dziewczyna, której przerażenie nie pozwala uświadomić sobie tego stanu. Drugą będzie oczywiście osoba, na którą czeka. On, morderca. Nic dodać, nic ująć. Kuchnia jest jak literatura. Nie ogranicza cię nic poza twoją wyobraźnią, mówi w pewnym momencie Maureen (jej ojciec jest znanym restauratorem). Falettiego z pewnością nic nie ogranicza. Podziwiałam "Ja zabijam", podziwiam "Prawdę ukrytą w oczach". I mam nadzieję, że ta gwiazda włoskiego kabaretu, napisze jeszcze wiele książek, które również będę podziwiać.
Dodaj recenzję

Cytaty

W tej chwili jest dodany żaden cytat
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz