Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 7+5:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
gotomasz1 ()
oraz 1054 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przed Świtem
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Przed Świtem


Tytuł oryginalny Breaking Dawn

Autor Stephenie Meyer
Dodane przez ♀Asiula ()
Forma powieść
Gatunek literatura dziecięca/młodzieżowa
Rok pierwszego wydania 2008
Tagi Saga Zmierzchu, wampir, miłość, nieśmiertelność, dziecko, konfrontacja, śmiertelne zagrożenie, dar
Pokaż podobne

Od wydawcy

Czym zakończy się rok oczekiwania, marzeń, rozterek, lęków Belli? Czy rozdarta między uczuciami do wampira i wilkołaka nastolatka zdoła któregoś z nich wybrać? Czy zdecyduje się na mroczną, ale pociągającą egzystencję nieśmiertelnego wampira, czy też zwalczy miłość do Edwarda i zdecyduje się pozostać zwykłym człowiekiem? Czy ten romans skończy się ślubem? I jakie będą jego konsekwencje?

[Wydawnictwo Dolnośląskie, 2009]

Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Wymykałam się śmierci, ale ta, uparcie, zawsze po mnie wracała.
I znów wróciła. Tyle, że tym razem, wybrała sobie zaskakująco odmiennego wysłannika.
Do tej pory wszystko było proste. Bałam się, to próbowałam uciec. Nienawidziłam, to próbowałam walczyć. Moje reakcje nie były skomplikowane, bo i zabójcy, z którymi miałam do czynienia, podpadali tylko pod jedną kategorię – wszyscy, bez wyjątku byli potworami, wszyscy byli moimi wrogami.
A teraz… Prawda jest taka, że kiedy kocha się tego, kto chce cię zabić, brakuje wyboru.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Prawda jest taka, że kiedy kocha się tego, kto chce cię zabić, brakuje wyboru. Co mogłam zrobić? Jak mogłam uciec, jak mogłam walczyć, skoro zadałabym wtedy ukochanej osobie ból? Skoro nie chciała ode mnie nic innego prócz mojego życia, jak mogłam jej go nie ofiarować?
Przecież tak bardzo kochałam.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Ech, byłam tak beznadziejna w kłamaniu, że nie umiałam przekonać samej siebie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Kocham ją bardziej niż cokolwiek innego na świecie, kocham ją nad życie, i jakimś cudem, ona też mnie równie mocno kocha.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Ty popełniasz swoje własne błędy. Jestem pewna, że tego i owego będziesz w życiu żałować.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Charlie wykrzywił usta. Zastanawiał się, do czego by się tu przyczepić. Ale co miał powiedzieć? „Wolałbym, żebyście żyli w grzechu?" Był ojcem – miał związane ręce.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
To, że patrzył na mnie w ten sposób, nie miało dla mnie najmniejszego sensu. Jak mógł mieć za nagrodę? To on był nagrodą. A ja zwycięzcą, któremu nieprzyzwoicie się poszczęściło.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Do zobaczenia przed ołtarzem.
– Rozpoznasz mnie po białej sukni.
Byłam z siebie dumna, bo powiedziałam to wręcz z beztroską w głosie.
Zaśmiał się.
– Bardzo przekonywujące. – stwierdził.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Tak właściwie to zasada była tylko jedna – jedna, przez swoją uniwersalność wpływająca na każdy aspekt wampirzego życia. Brzmiała: "Dochowujcie tajemnicy."
Przestrzeganie jej pociągało za sobą setki określonych zachowań.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Słowa naszej przysięgi były proste – wypowiadały je przed nami miliony par, żadna jednak tak niezwykła jak my. Poprosiliśmy pana Webera tylko o jedną zmianę, na którą przystał bez trudu: linijkę "dopóki śmierć nas nie rozłączy’’ zastąpił bardziej stosowna w naszym przypadku "po kres naszego istnienia”.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Ponieważ nic nie było dla mnie tak ważne, jak to, że mogłam z nim być.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Moim zdaniem jest większy problem. Mogę zasnąć podczas ceremonii i nie będę wtedy w stanie powiedzieć „Tak”, w odpowiedniej chwili, a wówczas Edward mi ucieknie.
Zaśmiała się.
– Rzucę w ciebie moim bukietem, jeśli zauważę, że zaczynasz przysypiać.
– Dzięki.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Tyle różnych odcieni miłości, ale wszystkie ze sobą w harmonii.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Każde uderzenie mojego serca było dla niego świętością.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
I pomyśleć, że coś tak małego, może tak działać człowiekowi na nerwy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Nie bój się – szepnęłam. – Jesteśmy sobie przeznaczeni. Już zawsze będziemy razem.
Chociaż sama to powiedziałam, zakręciło mi się w głowie. Tak. Taka była prawda. Nie miałam co do tego żadnych wątpliwości. Zwłaszcza tu i teraz, w tej idealnie pięknej chwili.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Ogień i lód potrafiły w jakiś niewyjaśniony sposób ze sobą współistnieć.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Już nigdy, przenigdy nie zrobię ci krzywdy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Nadal byłam na etapie zachwycania się wizją, w której tuliłam do siebie śliczne niemowlę. […] Zabawne, jak szybko i jak całkowicie owa wizja stała się mi niezbędna. Wystarczyło jedno małe kopnięcie, by zmienił się cały mój świat. Do niedawna istniała tylko jedna rzecz, bez której nie mogłam żyć – teraz było ich dwie. Nie rozdzielałam pomiędzy nie swojej miłości, nie, nie tak to działało. Wrażenie, raczej takie, jakby moje serce raptownie urosło, jakby w mgnieniu oka napęczniało i stało się dwukrotnie większe.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
...nie było możliwości, abym była w ciąży. Jedyną osobą, z jaką w życiu uprawiałam seks, jest wampir, na miłość boską.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Życie to jedno wielkie gówno, a potem się umiera.
Ta. Chciałoby się.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Myśli obijały się od środka o czaszkę niczym rój spłoszonych pszczół. Głośno tam było. A od czasu do czasu któraś mnie na dodatek gryzła. To musiały być chyba raczej szerszenie. Pszczoły po jednym ukąszeniu szlag trafiał. A mi bezustannie dawały w kość te same myśli.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Jak się ma całą wieczność, można sprawdzić każdą słomkę w każdym stogu siana na świecie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Czułem się, jakbym... Sam nie wiem... Jakby to nie działo się naprawdę. Jakbym występował w gotyckiej wersji jakiegoś durnego młodzieżowego serialu komediowego. Tyle że zamiast grać naiwnego kujona, który zamierza zaprosić najładniejszą laskę w szkole na bal absolwentów, byłem wilkołakiem idącym spytać żony wampira, która już dawno dała mi do zrozumienia, że nie mam u niej szans, czy nie miałaby ochoty zamieszkać ze mną na kocią łapę i zrobić sobie ze mną dziecka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Wiesz, Jacob, że mówiłem ci, że tak będzie ma brata? Ma na imię zamknij się do cholery.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Byłem jak narkoman, któremu kończyły się zapasy. Dzień, w którym miałem zacząć przymusowy odwyk zbliżał się nieubłaganie, i im więcej miałem strzelić sobie dziełek, tym bardziej miałem później cierpieć.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Pewnie wyglądałem na kogoś gotowego zjechać z klifu. Czego pewnie bym i spróbował, gdybym miał pewność, że taki upadek zabije wilkołaka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Znowu poczułem się pusty – tym razem, bo straciłem w życiu cel.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Gdyby tylko tak to działało, wlałbym sobie jakoś do czaszki coś żrącego i pozwolił, żeby wypaliło wszystkie moje wspomnienia z ostatnich kilku minut. Uszkodziłbym sobie z chęcią trwale mózg, byle tylko się ich pozbyć.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Gdyby chodziło tylko o mnie, nie byłabym w stanie walczyć zbyt długo. Byłam tylko człowiekiem i brakowało mi sił.
Zbyt długo starałam się dorównać otaczającym mnie herosom.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Tak właśnie wyglądało chyba całe moje życie. Nigdy nie miałam dość sił na to, żeby zająć się rozwiązywaniem swoich problemów. Nie mogłam nawet zaatakować swoich wrogów, a co dopiero z nimi zwyciężyć. Nie miałam szans przed nimi uciec czy uniknąć bólu. Zawsze byłam tylko słabym człowiekiem i jedyną rzeczą, jaką naprawdę umiałam, było przeczekiwanie. Podczas gdy inni wybawiali mnie z opresji, zaciskałam zęby i jakoś tam wytrzymywałam do końca. Wciąż żyłam.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
We wnętrzu tego pożaru usłyszałam nagle rytm pulsu i uświadomiłam sobie, że odnalazłam swoje serce – akurat w tej chwili, że zaraz gorzko tego pożałowałam.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Teraz to, że moje życzenie zostało spełnione, wydawało mi się makabrycznym żartem.
Skoro nie mogłam krzyczeć skoro nie mogłam się ruszać, jak miałam dać im znać, że mają mnie zabić?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Obserwujące mnie wampiry też zaczęły oddychać, a ich oddechy mieszały się z ową najcudowniejszą z woni, wydobywając z niej nowe pokłady piękna. Cóż się w niej jeszcze kryło prócz miodu, słońca i bzu? Cynamon, hiacynt, gruszka, woda morska, piekący się chleb, sosna, wanilia, wyprawiona skóra, jabłko, mech, lawenda, czekolada... Tyle porównań, ale żadne do końca nie trafione. W każdym razie coś kojarzącego się jak najlepiej.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Skup się. – poinstruował mnie. – Powiedz, co słyszysz?
Mogłabym odpowiedzieć mu, że wszystko: jego cudowny głos, jego oddech, jego ocierające się o siebie wargi…
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że już dawno temu pogodziłam się z tym, że niczym już nie zabłysnę. Starałam się po prostu jak najlepiej wykorzystywać to, co było mi dane, zawsze nieco odstając od swojego otoczenia.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Odnalazłam swoje miejsce w świecie. Miejsce, do którego pasowałam. Miejsce, w którym nareszcie mogłam błyszczeć.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Teraz wszystko się zmieniło. Byłam niesamowita – i to nie tylko ja tak uważałam. Jakbym urodziła się właśnie po to, żeby zostać wampirem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Więc o co chodzi?
– O nas wszystkich Jacob – wyszeptałam załamana. – To koniec. Zostaliśmy wszyscy skazani na śmieć.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Nadzieja zgasła we mnie tak szybko, jak się pojawiła.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Ale kiedy straciłam nawet tę odrobinę nadziei, która zdążyła we mnie zakiełkować, wszystko wydawało mi się niemożliwe do zrealizowania.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
To nie miał być koniec świata, a jedynie koniec Cullenów. Koniec Edwarda i koniec mnie.
Odpowiadała mi taka wizja – a przynajmniej to, że mieliśmy zginąć we dwójkę. Nie chciałam po raz drugi zostać sama bez Edwarda. Jeśli miał odejść z tego świata, zamierzałam pójść natychmiast jego śladem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Zbliżali się do nas powoli, lecz nieubłaganie. Nie spieszyli się, na nic nie uważali, niczym się nie przejmowali. Było to tempo niepokonanych.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Zawsze jest nadzieja – mruknęłam. To może być prawda, powiedziałam sobie. – Znam tylko swój własny los.
Edward wziął mnie za rękę. Wiedział, że i jego to dotyczy. Mówiąc swój własny los, nie mogłam nie mieć na myśli i jego. Byliśmy jak dwie połówki jednego jabłka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
– Czy już naprawdę po wszystkim? – szepnęłam do Edwarda.
Uśmiechnął się od ucha do ucha.
– Tak. Poddali się. Tak jak wszyscy tyrani, robią dużo szumu, ale w gruncie rzeczy są tchórzami.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
Za nic nie chciałabym raz jeszcze przejść przez to, co przeżywałam w ciągu minionych tygodni, ale musiałam przyznać, że dzięki nim doceniałam to, co mam, jeszcze bardziej niż przedtem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2009-12-15
A potem zajęliśmy się już rozkosznym przeżywaniem tego drobnego, acz idealnego fragmentu naszej wspólnej wieczności.
pokaż wszystkie (47)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz