Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 9+0:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
sissunn ()
Joasia1228 ()
oraz 4358 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Romans na receptę
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Romans na receptę



Autor Monika Szwaja

Od wydawcy

Mimo wyraźnego postępu w umniejszaniu roli mężczyzny dzisiejsza kobieta wyzwolona nie zawsze radzi sobie bez niego...

Eulalia jest reporterką telewizyjną. Ma pracę (zajmującą), dom (konkretnie pół bliźniaka), samochód (niezły), dwoje dzieci (udanych), nawet przyjaciół. Właściwie ma wszystko poza stałym mężczyzną (kiedyś miała, ale jego stałość okazała się niezbyt stała), więc coraz bystrzej spogląda na otaczających ją panów. Okazuje się, że nie jest z nimi tak źle – ten i ów może by się nawet do czegoś nadawał…

[Świat Książki, 2007]
Eulalia jest rozwiedzioną reporterką telewizyjną. Ma pracę, dom, samochód, dwoje udanych dzieci oraz zwariowaną rodzinkę. Brakuje jej jednak życiowego partnera. Ucieczką od bolączek codziennego dnia są góry, które kocha, i bacówka, gdzie zawsze czeka na nią wolny pokój... Tam spotyka pewnego przystojnego mężczyznę, który jest wyjątkowym gburem, a pań z telewizji wręcz nie znosi...

[Literatura na obcasach, 2004]
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-20
Czy 48-letnia rozwódka ma szansę przeżyć coś niezwykłego? W powieści Moniki Szwai - tak.

Eulalia, dziennikarka telewizyjna, wpada w depresję. Bezpośrednią jej przyczyną są plany Kuby i Sławki, dzieci reporterki, które zamierzają opuścić rodzinne gniazdo i wyjechać na studia. Eulalia czuje się stara, nikomu niepotrzebna, wręcz przeterminowana jako kobieta. Po poradę udaje się do znajomego psychiatry, który ma dla dziennikarki nietypową receptę - zafundować sobie... romans.

Podczas służbowego wyjazdu w Karkonosze kobieta poznaje interesującego mężczyznę, wygląda jednak na to, że jest on mrukiem i gburem, który w dodatku ma alergię na kobiety związane z telewizją. "Kamienie na drodze tłuc byłoby łatwiej, niż rozmawiać z tym człowiekiem!" Jak to jednak w życiu bywa, losy Eulalii i gbura Janusza stale się stykają.

Powieść obfituje w urokliwe opisy Karkonoszy, daje też czytelnikowi wgląd w pracę telewizyjnych reporterów. Żywa akcja, lekkość słowa, charakterystyczny dla Szwai humor - to bez wątpienia atuty utworu.

Niech potencjalnych czytelników nie zwiedzie tytuł, ta książka to nie łzawy melodramat, wątek miłosny jest tu jedynie pretekstem do refleksji o dojrzałej kobiecie.
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-05
Serce matki jest nieracjonalne, musi się mazać.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-06
Mają zmontować fascynujący odcinek poradnika dla właścicieli zwierząt domowych – o pasożytach układu pokarmowego.
Pasożyty. Bleeeee.
No, no, bez takich. Tasiemiec pudla Aresa zarobi na jej tygodniowe utrzymanie!
Uśmiechnęła się na myśl o tym, co powiedziałby krewki bóg wojny, gdyby wiedział, że jego imię nosi pudel z tasiemcem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-08
Eulalia dużo słyszała o rajdzie Safari, ale uznała, że to, co przeżyli w wąskich i stromych uliczkach Karpacza, było dużo lepsze.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-08
Mamusiu, nie martw się na zapas.(...) Musieliśmy kiedyś skończyć szkołę. Musieliśmy dorosnąć. Ale tak naprawdę zawsze będziemy twoimi dziećmi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-08
Odprężeni już i zadowoleni z życia filmowcy prawdopodobnie pobili rekord świata w długości zejścia ze Strzechy do Samotni: pokonanie kilkuset metrów zajęło im równo półtorej godziny. Głównie dlatego, że Rysio miał półbuty na skórzanych podeszwach i co dwa metry zaczynał zjeżdżać w przepaście.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-08
Operatorowi nie mogą trząść się ręce. Jak się wyśpimy, to popracujemy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-08
– Zapraszali, ale czy ja wiem... Może z grzeczności tylko?
– Za grzeczność trzeba płacić. (...) Jedź bez skrupułów.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-08
– A jak wrócisz, idź do ginekologa, niech ci zaordynuje hormony na przekwitanie. Taki plasterek na tyłek. Mówię ci, pomaga. Moja żona jest nie ta sama kobieta, a już myślałem, że się z nią rozwiodę. Albo ją zabiję.
– A jeśli ci ginekolog nie pomoże, idź do psychiatry – dorzucił Rysio (...). – Muszę tam wysłać moją starą. Stworzycie we dwie grupę kobiet wykończonych przez telewizję.
– Ile lat ma twoja żona?
– Dwadzieścia sześć. Ale już ma objawy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Ale jakim cudem one zeszły ze Śnieżki? i nie połamały sobie nóg już na początku drogi? Wszystkie trzy były w rozklapanych sandałkach na podwyższonych obcasach.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Stryjkowa pobiegła do Bacówki i wróciła z kolejną butelką stosownie schłodzoną.
– Mamy tu jeszcze rozmowną wodę - zawołała beztrosko.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Kamienie na drodze tłuc byłoby łatwiej, niż rozmawiać z tym człowiekiem!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Czuła się byle jak i bolała ją głowa. Coś było nie w porządku.
Ach, prawda. Przypomniała sobie wczorajszy wieczór. Wczoraj zdecydowała, że dziś wyjedzie.
To tylko klimakterium. Zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie. Na razie natychmiast trzeba się wykąpać!
Wstała z tapczana i spojrzała w lusterko. Niedobrze. To też klimakterium? A nie, to niechlujstwo.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Nie lubię, kiedy się mnie traktuje jak powietrze. I to nieświeże!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
– On ma uraz na punkcie telewizji (...).
– Program go brzydzi?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
– (...) ja nawet temu dzieciakowi współczuję. To w końcu moja mała córeczka i całowałem ją w dupcię, kiedy miała dwa miesiące. Boże, jakie to były piękne czasy! Nie mówiła, nie pisała wierszy, nie tańczyła, nie malowała i nie komponowała na pieprzony keyboard! Umiała tylko jeść, robić kupę i uśmiechać się do tatusia. I bełkotała rozkosznie, kiedy jej pokazywałem palec...
– Teraz też bełkoce – wtrąciła bezlitośnie Eulalia.
– Ale z mniejszym wdziękiem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Z gór my syny (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
(...) od najmłodszych lat nie była pewna, czy ludzie chcą z nią utrzymywać kontakty dla niej samej, czy może tylko z grzeczności. Zawsze, kiedy otrzymywała dowody, że ktoś ją bezinteresownie polubił, czuła wzruszenie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Miłość robi z ludzi idiotów. (...) Seks to co innego, ale te wszystkie komplikacje emocjonalne...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
– Nie jedz z pełnymi ustami (...)
– Inaczej nie potrafię.
– To znaczy nie mów!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Atek wspomniał kiedyś, że [matka] wpłaca swoje pieniądze na specjalne konto przeznaczone na grobowiec rodzinny. Jeżeli robi to od czasu, kiedy mieszka z Atanazym, to może już sobie wybudować katakumby na sto dwadzieścia osób.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Tym pampersom wydaje się, że dziennikarstwo zaczyna się od nich (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Matka, jaka ty jesteś inteligentna! To po nas, genetyczne.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
Kobieta w wieku czterdziestu ośmiu lat to już raczej nie kwiatek, tylko jabłuszko, i to dość przejrzałe. Albo gruszeczka ulęgałka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
– Może ma dzieci w moim wieku – odezwała się Marysia tęsknym głosem.
Eulalii znowu zrobiło się żal dziewczynki. Biedna, samotna, znudzona mała!
– Bo jakby miał (...) moglibyśmy stworzyć teatr. Grałabym Pippi Langstrumpf.(...)
– A te dzieci co by grały? (...)
– Widzów oczywiście. – Marysia wzruszyła ramionami.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
(...) „zrozumieć” to niekoniecznie to samo co „wybaczyć”...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
– A może byś się, mama, udała na wstępne rozpoznanie? (...) Wiesz, na zasadzie: jestem sąsiadką, przyszłam spytać, czy czegoś nie trzeba, a w ogóle nazywam się Manowska Eulalia, a państwo tu mieszkają prywatnie czy służbowo?
– A jak służbowo, to z mafii rosyjskiej czy ukraińskiej? – uzupełniła Sławka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
– (...) to świetni ludzie, wszystko potrafią znaleźć, wszystkie dane...
– Jeżeli w Internecie – pomyślała – to ja też potrafię. I taniej nam to wyjdzie. Wolę sobie zapłacić niż trzem panienkom z uniwersytetu...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-09
– I po co ja cię karmiłam własną piersią?
– Nie oszukuj, mama (...) – Nie karmiłaś nas piersią, bo miałaś jakieś zakażenie, a potem my, idioci, woleliśmy flaszkę.
– Bo podobno miała większy otworek niż twoja... propozycja – dołożył Kuba.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-10
Bo co do młodości, to wiesz, jak mówi jeden mój znajomy, nie liczy się tego w latach, tylko w spontanicznie przeżytych chwilach.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-10
(...) zgrzytając zębami uciekła do łazienki, ostatniego miejsca w domu, gdzie nikt nie mógł jej zakłócić spokoju. Symulując zaburzenia systemu trawiennego, przebywała tam bite pół godziny. W tym czasie przeczytała trzydzieści stron kryminału Chmielewskiej, co przywróciło jej nadszarpniętą równowagę ducha (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-10
Dlaczego miałby się we mnie zakochiwać? Bo mnie ściągnął z gór? Ma z dawna zakorzeniony instynkt ratownika. Jak pies bernardyn.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-10
Telewizja go prześladuje. Jakby w starożytności była telewizja, to by mu wychodziła w tarocie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-10
Na diabła chłopu myślące spojrzenie u kobiety?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-10
– O Boże, Grzesiu...
– Nie mów do mnie Boże, to mnie peszy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-10
Nawet nie próbowała czytać. Nie widziałaby przecież ani jednej litery, tylko jego twarz, oczy, uśmiech...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-05-09
– Po Arturku pocieszyłam się sto lat temu!
– Co mówisz! I jak mu na imię?
– Święty spokój!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-05-09
– (...) Mówiłaś, że miał dwie żony? I co z nimi zrobił?
– Obie go rzuciły.
– Ohoho, to ja ci gwarantuję, że on się boi dwa razy więcej niż ty. Ciebie rzucił tylko jeden mąż.
pokaż wszystkie (37)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz