Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 0+3:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
iyfygogyouy ()
Nieobecny ()
♀edyta ()
gotomasz ()
wolt ()
oraz 3242 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Siekierezada albo Zima leśnych ludzi
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Siekierezada albo Zima leśnych ludzi



Autor Edward Stachura
Dodane przez ♀Aleksandra0709 ()
Forma powieść
Gatunek literatura współczesna
Rok pierwszego wydania 1971
Tagi brak
Pokaż podobne

Od wydawcy

O tym, że "Siekierezada albo zima leśnych ludzi" (1971) stała się książką kultową dla kilku pokoleń, zadecydowało kilka czynników. Po pierwsze legenda samego autora, Edwarda Stachury (1937-1979) - poety, prozaika, twórcy piosenek, obieżyświata, "kaskadera literatury". Podkreślane przez Stachurę nieustanne przeplatanie się codzienności i twórczości, nazywane przezeń "życiopisaniem", znajduje jedną z najpełniejszych realizacji właśnie w "Siekierezadzie". Po drugie więc - opowieść o młodym poecie, który zatrudnia się w Bieszczadach przy wyrębie lasu i poznaje środowisko drwali, ludzi prostolinijnych oraz nieskażonych cywilizacją - jest hołdem składanym zarówno życiu, jak i wyobraźni. Po trzecie - "Siekierezadę" niegdyś czytano jako powieść traktującą o ucieczce ze świata PRL-owskiej ideologii, z kolei dziś utwór ten bywa odczytywany jako alternatywa dla globalnego modelu kultury konsumpcyjnej.

"Wywijałem siekierą i nie myślałem o niczym" - powiada w pewnym momencie narrator i te słowa być może są kwintesencją stworzonej przez Stachurę prozy.

["Polityka" Spółdzielnia Pracy, 2009]
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Wszystko, co mam, jest w niej zakochane.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Było jakoś tak niesamowicie uroczyście. Fantastycznie solennie. Chwila, chwila i miejsce, chwila, miejsce i czas były na złożenie jakiegoś przyrzeczenia. Co też uczyniłem. Przyrzekłem sobie, ja, Janek Pradera, włóczęga i były student, trzy lata archeologii słowiańskiej, uczestnik wielu bójek ulicznych, wielokrotnie ranny, ścigany ongiś niesłusznie, jak się później okazało, przez władzę ludową, ścigany ciągle i niesłusznie, jak się na pewno kiedyś okaże, przez mgłę, ten dym ten dym, tę mgłę tę mgłę, człowiek zwinny jak guma, twardy jak stal i kruchy, kruchutki, kruchuteńki jak szkło; przyrzekłem sobie ja, że nie dam się pognębić, że nie dam pognębić siebie takiego, jaki jestem: zakochany, niewymownie, niewypowiedzianie przepięknie w tobie zakochany, dziewczynko najmilsza, Gałązko Jabłoni życia mojego mglistego. I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
I tak sobie kombinowałem, jakby mogło być, gdyby mogło być.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
(...) mętlik zupełny, paranoja, schizofrenia i co kto chce.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
(...) miałem już parę razy to straszliwe przygnębiające przenajsmutne uczucie, że powinienem w danej chwili w innym miejscu być, niż w tym, w którym w danej chwili byłem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Minęło kilka dni, jak piszą powieściopisarze. I tak to jednym zdaniem załatwiają się z kilkoma dniami, których to dni, jakiekolwiek by one były, bezbarwne, puste, bezmiłosne, jeśli to jest w ogóle możliwe, nie można załatwiać jednym zdaniem, jednym pociągnięciem, drobnym ruchem ręki, lekkim wdzięcznym gestem, jakby łapiąc wpół kota z podłogi i sadzając go sobie na kolana. Ja, czyż inaczej czynię? Ale mnie przynajmniej śmieszy takie zdanie: minęło kilka dni. Nie mówiąc o tym, że boli mnie to, ubliża mi straszliwie. Bo to tak wygląda, że, oto minęło kilka dni. Jakby nigdy nic. Jakby batem strzelił. Jakby pestkę wypluł. A ja przez te kilka dni, ech, Gałązko Jabłoni i wy, straszliwe manowce, ja przez te kilka dni ileż razy konałem, umierałem i zmartwychwstawałem, ileż roboty zrobiłem na zrębie, ileż potu ze mnie wyciekło, ileż tysięcy myśli przeszło przez moją głowę smugą światła jasną łagodną lub straszliwą nawałniczą ciemną smugą cienia, pętając mi czoło czarnosiną wstążką lub wprost dziurawiąc, lub trepanując mi klekoczącą czaszkę, ileż razy, mówię, przez te kilka dni umierałem i zmartwychwstawałem, i znowu padałem na pysk, i z-padłych-na-pysk wstawałem, i ulatywałem w dziedziny błękitu, i znów zapadałem w dół głębokości, tonąłem w toni, to znów stałem pięknie na grzbiecie fali jak piana, jak zwycięski śmiech, i znowu w dół, i w górę, i tak dalej, i tak dalej. Minęło kilka dni. I piszę to zdanie, nie lekkim ruchem ręki, drobnym miłym gestem, jakby się łapało wpół kota z podłogi i sadzało go sobie na kolana. Piszę to zdanie, „minęło kilka dni”, z bólem wielkim, z rozpaczą, bo nie mam sił, żeby te kilka dni, dokładnie, pięknie i straszliwie, tak jak są tego godne, opisać. Nie ma po prostu sił ten, który to tutaj wyznaje.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Musiałem zostawić jego los i towarzyszyć mojemu.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Nie będziem my wydawać pieniędzy na jakieś majonezy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Nie jest chyba ciężko umierać, kiedy się nie umiera samemu.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Niech przeklęty będzie zegar, w którym czas nie może być cofniony.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Pół chłop, pół robotnik i trzy czwarte nygusa-bumelanta. Absolutnie zdeklasowana jednostka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Przestałem się tym przejmować, zaprzestałem, zaniechałem myślenia nad tysiącliczebnymi możliwościami nagłej i niespodziewanej mojej śmierci. Wyzbyłem się tych spekulacji. To jest ziemia jałowa. Piątej, szóstej klasy grunt. To jest sam piach, gdzie nic nie urośnie, albo prawie nic. To jest Pustynia Błędowska takie myślenie. Nie prowadzi do niczego ten rozważań nurt. Do niczego dobrego.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Przypomniało mi się to w samą nieporę.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Wszystko mnie boli, gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
Wywijałem siekierą i nie myślałem o niczym.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
(...) z biegiem lat coraz bardziej nie wierzę we własną śmierć, zupełnie nie widzę siebie jako umarłego. Trochę inaczej mówiąc: zupełnie nie widzę tego świata beze mnie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-08-13
– Z kobitami to ja tu wolę nie zaczynać. Żeby mnie jakiś narzeczony nie przetrącił – powiedziałem. Bo co miałem Selpce czy komukolwiek na świecie tłumaczyć, że moje oczy widzą już tylko jedną kobietę i jej, tylko jej, chcę być u nogi wiernym psem.
pokaż wszystkie (19)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz