Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 9-3:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
gotomasz1 ()
oraz 3099 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Sprężyna



Autor Małgorzata Musierowicz

Od wydawcy

Śmieszna, miła, wzruszająca!
Kolejna powieść Małgorzaty Musierowicz odpowiada na pytanie: kto był sprężyną ważnych wydarzeń w rodzinie Borejków?
Dalsze losy ulubionych bohaterów, kolejna porcja humoru i optymizmu.

[Wydawnictwo Akapit Press, 2008]
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Moim zdaniem jedna z lepszych części Jeżycjady. Na pierwszym planie rezolutna dziewięciolatka Łucja Pałys (córka Idy) oraz sercowe perypetie Laury Pyziak (córki Gabrieli), która rozstaje się z ukochanym Wolfgangiem.

Oprócz mnóstwa zabawnych sytuacji nie brak też refleksji nad upływem czasu i przemijaniem oraz wydarzeń, które wywołać mogą u czytelnika falę wzruszeń.

Jak żyją Patrycja i Florek? Co słychać u Romy Kowalik? Co dzieje się z profesorem Dmuchawcem i jego wnuczką Kreską oraz jej rodziną? Czy Ignacy Grzegorz pogodzi się z kuzynem Józefem? Gdzie przebywa Róża? U kogo pojawiło się kolejne dziecko? Na te pytania znajdziemy odpowiedź w powieści.

Polecam wszystkim!
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-06
– Rozmowa z tobą jest budująca, ale ja stanowczo muszę, po prostu muszę sobie teraz uciąć...
– Co?!
– ... drzemkę. Kto pilnuje twojego nowego braciszka?
– Józi... Józef. Nie pozwala się zdrabniać, pamiętaj.
– Kto nie pozwala?
– No, on. Dziadziu, czy wiesz, że jemu już rosną wąsiki?
– Komu, na Jowisza?!
– Jó... zefowi.
– Ach, jemu. Już się zląkłem. Nie, nie zauważyłem wąsików u Józinka. Zauważyłem je natomiast u
twojego kuzyna Ignasia – taki cień puchu.
– Zgadza się. Ignaś ma cień puchu, a Józef ma wąsiki. Jasnorude.
– Nie miewa się jasnorudych wąsików w czternastej wiośnie życia.
– Józef miewa.
– Nie „miewa”, tylko „ma”.
– Przecież to ja mówiłam, że ma, a ty mówiłeś, że miewa.
– Mówiłem, że n i e miewa.
– To może zobacz, czy miewa, czy nie miewa.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-06
– Ale i tak musisz przyjść, dziadzio prosił żebyś się przywitała...
– Nic nie muszę. Powiedz, że nie mogę bo jestem w łóżku. Rozebrana. Wymyśl coś. A na drugi raz nie stawiaj mnie w sytuacji przymusowej, bo ja tego nie znoszę.
– Nie bądź taka ostra... – mruknął Józef, któremu żal się zrobiło siostrzyczki. Miała już łezki w oczach a to go zawsze załatwiało na amen – Zobacz, Łusi jest przykro.
– Nie z mojej winy – ucięła Laura – Dziadek najpierw powinien mnie zapytać, czy chcę tam przyjść.
Łusia rzuciła jej łzawe, sarnie spojrzenie i wyszła.
– Niestety, niestety, ona nie może – usłyszeli po chwili jej głosik, rozbrzmiewający żałośnie w kuchni – Powiedziała, że leży w łóżku, rozebrana.
Jakże rozgłośnie i zdradziecko zabrzmiało niedowierzające chrząknięcie dziadka!
– Zupełnie – wzmocniła więc usprawiedliwienie Łusia – Zupełnie rozebrana. Całkowicie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-06
– Prawdę powiedziawszy, każdy jest sprężyną wydarzeń, chce czy nie chce – nawet Ziutek.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2010-04-06
Kiedy weszła Łusia, bardzo się ucieszył.
– Jak dobrze, że jesteś! – powiedział żarliwie.
– Dzięki! – bardzo to miłe – odrzekła ona łaskawie. – Wszelako podziękowania należą się raczej rodzicom.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Najważniejsza [zasada] jest taka: dzieciom trzeba umilać życie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Spiritus movens jest to duch sprawczy, motor działania, sprężyna wydarzeń (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Roma Kowalik, pamiętasz Romę? – pokazała w „Naszej klasie” swoje zdjęcie z rodziną. Ma dwóch synków. Jej mąż jest bardzo, bardzo przystojny, typ George'a Clooneya, ale niestety ma uszy jak Plastuś, pamiętasz Plastusia? – i to naprawdę mocno psuje efekt. Niestety, uszy przeszły też drogą dziedziczenia na obu chłopców, podobnych notabene do Romy, tak że sama rozumiesz, jakie to ważne: dobierać starannie ojca dla swych dzieci.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Tata twierdzi, że lody całkowicie mu wystarczają, bo zawierają wszelkie potrzebne do życia elementy, w tym selen, co wyczytał na opakowaniu. Boże kochany, popatrz, ledwie mama wyjedzie, a nasz ojciec już jest gotów zagłodzić się na amen. Wyobrażasz sobie – ona wraca, a on jest jednym chudym szkieletem. I co my jej powiemy? Że jadł selen?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Człowiek, jak straci kogoś, czuje się, jakby powiedzieć, całkiem sam na tym świecie (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) złym nie wolno być. Każdy musi się starać.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) każdy, prędzej czy później, ma z dziećmi kłopoty, więc nawet Kreska może je mieć. Kłopoty z dziećmi są nieodłączne od życia, ponieważ mamy kłopot z istnieniem jako takim, a nasze dzieci oczywiście również.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Prawdę powiedziawszy, każdy jest sprężyną wydarzeń, chce czy nie chce (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Doktor Ida Pałys (szczupła, rudowłosa i zielonooka, wciąż jeszcze ponętna i niewątpliwie pełna młodzieńczej werwy) już nieco przekroczyła bolesną cezurę czterdziestki, a to jest całkiem sporo lat w każdym przypadku, zaś bardzo dużo – w przypadku wydania na świat tęgiego noworodka o wadze urodzeniowej 4.760 gramów. Słysząc tego rodzaju komplementy Ida płonęła nieopanowanym dziewczęcym rumieńcem (Ziutek był owocem tygodnia, spędzonego przez państwa Pałysów na gorącej plaży Copacabana) i wdawała się w zawiły wywód o skutkach nagłej zmiany klimatu, mający ją uchronić przed potępieniem ze strony światłych koleżanek. Jej mąż Marek uważał, że to zbędne.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
A czy „wiem, że się dowiem” to pleonazm?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Ale to jest przecież niemożliwe (...). To, że można by cię kochać jeszcze bardziej, ty mój dziadziusiu (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Chciałabym być spiritusem... chciałabym być motorem wydarzeń (...). A najlepiej to sprężyną, bo kto by tam chciał być motorem, na pewno nie ja; a znów spiritus movens się nie odmienia, a ja nie lubię, jak coś się nie odmienia przez przypadki (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Często poznaję idiom po tym, że go nie rozumiem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Ja nie podsłuchuję. Ja słyszę. A to jest różnica.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Już lecę. O! Wyraziłam się frazeologicznie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Lubię wiedzieć (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Ma czarny nastrój, mroczny jak pieczarka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Muszę to zdanie zapamiętać: nie należy zostawiać wszystkiego przypadkowi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Obiecane to obiecane.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) ojoj, to mój stały błąd, muszę bardziej jednoznacznie określać podmiot, szczególnie gdy jest on domyślny. Powiedział mi o tym nasz pan polonista. Szkoda, że jeszcze nie całkiem rozumiem, co mam w tym celu robić.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Pomyślałam sobie (...), że mogłabym zostać sprężyną dobrych wydarzeń.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Powiedział [pan polonista], że często tylko się nam wydaje, że jesteśmy zakochani, i wtedy od razu piszemy wiersze miłosne. Natomiast prawdziwe uczucie, na które wszyscy czekamy, nie potrzebuje wielkich słów.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
[Łucja] Była dziewczynką inteligentną i pełną empatii. Dawno już spostrzegła, że istoty ludzkie mówią jedno, myślą drugie, a robią jeszcze coś innego. U podstaw takich zachowań kryły się liczne tajemnice – a Łusia za nimi przepadała. Lubiła je zauważać, zgłębiać i rozwiązywać. Ale kiedy nie udawało się osiągnąć rozwiązania, też była zadowolona; przecież najprzyjemniejszą właściwością tajemnic jest to właśnie, że nie można ich przeniknąć!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) gdyby to była wielka i jedyna miłość, to chyba bym to wiedziała od razu i na pewno, a nie ciągle wątpiła...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Im więcej pracuję, tym bardziej stabilna się staję i tym więcej potrafię rozwiązać własnych zagadek.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Jak mówią erudyci, styl - to człowiek.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Nie można zmuszać artysty do robienia tego, czego on robić nie chce.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Spałaś jak zabita. O Boże, co ja gadam, spałaś jak ten... jak Morfeusz.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Laura zagryzła usta. Nie chciała płakać. Ona? - nigdy! Wszelkie wzruszenia zwykła kryć natychmiast za zasłoną gniewu, stawała się szorstka i opryskliwa, dokuczliwa i zła. Bała się okazać słabość.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Może [Laura] jeszcze nie w pełni panowała nad głosem i na pewno nie wszystko jeszcze umiała - ale bywały chwile, kiedy potrafiła wywołać na twarzach słuchaczy wyraz podziwu.
To o ten wyraz właśnie chodziło: podziw, niedowierzanie i radość. Jak u dziecka, które ujrzało sztuczkę magiczną. Cóż, trzeba przyznać, że Wolfi ma rację: była urodzoną solistką.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Dzieci też mają prawo do wolności i do postępowania w zgodzie z własną naturą.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Mole książkowe też są potrzebne na tym świecie i mają prawo do bycia sobą, tak jak i ty masz.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Chcemy przede wszystkim jednego: żeby nasze dzieci szły do przodu, prosto i pewnie. To, że nas zostawią za sobą nie martwi nas wcale. Naturalna kolej rzeczy.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) napisać sonet o czymś trywialnym, pospolitym, to znaczy – oddać honory życiu. I że do tego właśnie służy poezja.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Piękno! Czymże jest piękno! Kształtem jest miłości.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– Czy ty mnie przypadkiem nie prowokujesz? – zainteresowała się zimno Laura (...).
– Ja? Ja bym nawet nie umiała prowokować – odparła zarzut oburzona Łusia.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– Jak na Dniu Szkoły jedna z mamuś grała na saksofonie, to była cisza jak makiem zasiał!
– Dziwne – bąknął logiczny Józinek. – Może zapomniała dmuchnąć?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– Mam wrażenie, że jesteś obecnie najlepszą uczennicą z całej rodziny.
– Najlepszy jest Ignaś.
– Wszelako on nie jest uczennicą.
– Wszelako gdyby on był uczennicą, to ona i tak byłaby lepszą ode mnie – bez cienia zazdrości stwierdziła Łusia. – Sam wiesz. Jest geniuszem. Ona by też była. Czy wiesz, że geniusze dostają często samozaparcia?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– Na twoim miejscu nie pisałabym aż czterech wykrzykników – doradziła jej życzliwie Łusia. – Cztery wykrzykniki to jest za wiele, za wiele. Nasz pan polonista od kółka literackiego mówi, że należy tonować emocje, zarówno w życiu, jak w słowie pisanym. Mało wykrzykników. To dobrze robi na styl.
– Najlepiej robi na styl niezaglądanie w cudze listy – syknęła gniewnie Laura.
– Nie wiedziałam, że to list – zdziwiła się Łusia. – Wszelako jeśli tak, to tym bardziej wykrzyknik powinien być tylko jeden. Wierz mi. Nasz pan mówi, że mam wyczucie słowa. I stylu. Powiedział nam też, co powiedział Buffon. On powiedział: styl – to człowiek. Bardzo dobry nam się trafił. To znaczy, ten pan, nie ten człowiek. Pokłada on we mnie wielkie nadzieje. Ten pan. Nie tamten człowiek. I nie Buffon.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) – przyniosłem mu mały upominek: portrecik Cycerona.
– O, świetnie! – ucieszyła się Ida. – Ta metalowa ramka jest idealna.
Ignacy Borejko nie oczekiwał aż takiego entuzjazmu. Zdziwił się trochę.
Ida wyjęła Cycerona z ramki, a ramkę oblała wrzątkiem. Następnie podmuchała na nią, wytarła ją do sucha i wręczyła Ziutkowi.
– Swędzą go dziąsła – wyjaśniła. – Niech sobie ulży. I plasnęła Cyceronem o stół.
Gabrysia – pomyślał wstrząśnięty Ignacy Borejko – nigdy by tego nie zrobiła.
No, ale ona jest filologiem klasycznym.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– Ta kobieta ma głowę jak komputer.
– Moim zdaniem – dużo ładniejszą.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– Tygrysku, a czy ty lubisz dzieci? – spytała Łusia nieśmiało (...).
– Niespecjalnie – burknęła Laura, która coraz bardziej i bardziej nie znosiła, gdy używano wobec niej tego pseudonimu z dawnych lat. – Ale bądź spokojna, na surowo ich raczej nie jadam.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– (...) zauważ, że dla wszystkich na świecie Ziutek to zdrobnienie imienia Józef. Ale nie dla was. Wy Józefa zowiecie Józinkiem, a Ziutkiem – Kazimierza.
– Ja (...) zwę Józinka Józefem, a Ziutka – Gargulcem. Nie wiem, czy wiesz, co to jest gargulec...
– Wiem – rzekł dziadek stanowczo.
– ...gargulec jest to rzygacz – dokończyła Łusia, która, będąc osobą konsekwentną, zawsze kończyła rozpoczęte zdanie. – A rzygacz jest to ozdobne zakończenie rynny. Zowie tak Ziutka dlatego, że on ciągle ulewa pokarm.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
A ten młody mężczyzna w kurtce wreszcie podniósł czoło. Ciemne oczy spojrzały prosto w oczy Laury.
Poważnie, spokojnie.
A nawet – smutno.
Ale od tego długiego, mocnego spojrzenia złota nić zacisnęła się wokół serca w mocną pętlę i Laura na chwilę przestała oddychać.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) był mężczyzną dobrze wychowanym, a przy tym neurochirurgiem; jedno i drugie sprzyja dyscyplinowaniu emocji.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Czy można się w kimś zakochać nie znając nawet jego imienia?
Można. Chyba już to się stało. A może jeszcze nie? Może była dopiero na progu tego gmachu, za którego drzwiami rozbrzmiewała tajemnicza muzyka. Może tylko potrzebowała specjalnego klucza, żeby tam wejść. Ale gdzie jest ten klucz i kto go ma dostarczyć?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Dlaczego było jej tak smutno i beznadziejnie?
Odpowiedź była prosta: bo tęskniła. Okropnie. Czuła się tak, jakby ktoś z niej wypreparował ważny dla życia organ. Nigdy dotąd za nikim tak nie tęskniła. Może tak właśnie czują się wierne psy, które zostają oddane do schroniska.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Dziewięć lat życia w rodzinie powinno każdego nauczyć, że nie warto zaczynać zdania od „a widzisz!”, a zwłaszcza od „a nie mówiłam?”.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Dziwne. Tylko wtedy, gdy widziało się ojca śpiącego, można było dostrzec w jego twarzy rysy, znajome z tych nielicznych szkolnych zdjęć, a zwłaszcza – ten sam wzruszający, młodzieńczy wyraz bezbronności wokół jego ust.
Kiedy spał, jego duma też spała.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Ledwie dziadek umył pucharek po lodach, a już miał ochotę na następną porcję. Czuł, że lody robią mu dobrze także i na serce. A przecież miał z nim poważne kłopoty: stara pompka odpłacała mu teraz za wszystkie zafundowane jej stresy, za wypalane niegdyś w nadmiarze papierosy, za przesiadywanie długo w noc nad książkami, za wieczory spędzane w kurzu bibliotek, zamiast na spacerze. Szkodziły też zdrowiu przeróżne rozterki i smutki, z którymi chłodny umysł stoika sobie nie radził, więc wolał je przerzucać do gorącego serca. Za dużo tego było.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) lepszy jest plan ryzykowny niż żaden.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Liczy się każda chwila, którą można spędzić z bliskimi – póki jeszcze są tutaj. Za chwilę będzie za późno. Tak mało czasu zostało. Za mało, za mało czasu, żeby z każdym porozmawiać, żeby odpowiedzieć na całą tę miłość, żeby ogarnąć wszystkie te potrzeby, żeby zadbać o każdego, kto tego potrzebuje...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Ludzie się zmieniają i mają do tego prawo. Podobnie jak mają prawo popełniać błędy, szukając właściwej drogi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Łączność telepatyczna, telefoniczna, internetowa, rowerowa, tramwajowa, kolejowa i samochodowa tworzyła pomiędzy tymi ludźmi doskonale funkcjonujący system nawoływań, alarmów, przyjazdów, przewozów oraz wymiany informacji. Jedno niemowlę więcej nie stanowiło tu problemu organizacyjnego; przeciwnie, usprawniało działanie systemu, podobnie jak zakupienie nowej obrabiarki powoduje w dobrym przedsiębiorstwie jedynie wzrost jego wydajności.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Mężczyźni nie wzruszają się tak łatwo bez powodu (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Mowa dźwięków płynęła powoli, cichła falując i opadając. I z wolna zamarła.
Koniec!
Zgasł blask muzyki, pozostawiając po sobie głuchą szarość. Tak jakby sam Bóg uśmiechnął się – i zaraz odszedł.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Może najwspanialsze w muzyce jest to, że jednoczy ludzi i że potrafi połączyć ich ubogi świat z nieskończonością wiecznego piękna.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) myślenie o mamie nie może być dla mężczyzny lekarstwem na zło świata. Myślenie o tacie – też.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) na łonie natury komórka jest zgrzytem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Niewiele minie czasu, nim niemowlę stanie się młodzieńcem, a ten znów – mężczyzną.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Po śnieżnej Wielkanocy wiosna zwyciężyła całkiem nagle, lecz było to klasyczne zwycięstwo Pyrrusowe. Już w kwietniu wszystko naraz rozkwitło, a następnie migiem przywiędło, ponieważ, na fali globalnego ocieplenia, prosto znad Afryki przybyły masy powietrza tropikalnego. Bzy momentalnie poczerniały, słowikom odechciało się śpiewać, a nad Poznaniem rozsnuła się apatia skwaru.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Podobno zakochanie jest jak choroba. Psychiczna w dodatku.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Przyjemność, polegająca na torturowaniu rybom podniebień za pomocą ostrego haczyka, była nie dla niego [Ignacego Grzegorza]. A już zjadanie rybich zwłok w ogóle nie wchodziło w rachubę.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Rodzina wytwarza czułe przezwiska w sposób samoczynny, w biegu życia: tak było z Pulpą, Nutrią czy Pyzą. Ignaś z kolei przezwany został Miągwą przez Józinka, na tle ich odwiecznej, nużącej już, ale w sumie zdrowej i potrzebnej, rywalizacji. Ale Laura określiła się jako Tygrysek całkiem sama, już we wczesnym dzieciństwie. Musiał to być trafny wybór, bo miano to przylgnęło do niej od razu, jak skóra. A teraz chce tę skórę zmienić.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Rozczarował się [Ignacy Grzegorz], jak twierdził, do staroświeckich historii detektywistycznych, ponieważ nie pasowały do warunków dzisiejszego czasu bezprawia. Gabriela zastanawiała się po cichu, czy oglądanie brutalnych filmów o nieskomplikowanych bohaterach, którzy bronią prawa na własny sposób, pomaga Ignasiowi w przystosowaniu się do tego nowego świata i w opanowaniu lęku.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) sny przetwarzają rzeczywistość w obrazy symboliczne, lecz niekiedy, choć dalekie od realizmu, bywają wprost trywialnie dosłowne.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Teraz przyglądał się czytającej jedynie pewien kos, podskakujący na trawie. Kosy mają wyraźną skłonność do pilnej obserwacji, z czego na ogół niewiele wynika. Niewiele wynikło także i tym razem.
Dziewczyna bowiem podniosła znad listu gniewne czoło i spiorunowała ptaszka takim spojrzeniem, jakby przybył on tu prosto z filmu Hitchcocka. (Nie każda żyjąca istota potrafiłaby wytrzymać taki stalowy wzrok. Kos też umknął oczami i zaczął udawać, że interesuje go raczej dżdżownica).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) wszystko przecież na tym świecie w końcu zawodzi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
(...) wujaszek wyglądał na ściśle zespolonego z łonem natury; niektórzy tak lubią. Doprawdy, w każdej chwili można było się spodziewać, że trawa zacznie mu wyrastać spod pach, a stokrotki i jaskry – spomiędzy włosów.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Wysoko na błękicie zjawił się niepostrzeżenie przejrzysty plasterek księżyca i trwał tam w oczekiwaniu zmierzchu, by wtedy dopiero rozbłysnąć kształtem zbliżonym do pełni. Zanosiło mu się jednak na długie czekanie. Było dopiero po trzeciej.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
– Zabiję! – syknęła [Laura], lecz na szczęście nie słyszał jej nikt oprócz kosa. A ten nie do końca rozumiał, o co jej chodzi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-08-11
Zapadła nabrzmiała znaczeniami cisza.
pokaż wszystkie (76)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz