Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 3+6:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
oraz 1391 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Trudny trup



Autor Joanna Chmielewska
Dodane przez ♀Aleksandra0709 ()
Forma powieść
Gatunek thriller/sensacja/kryminał
Rok pierwszego wydania 2001
Tagi kryminał, tajemnica, zagadka, zabójstwo, morderstwo, Joanna, Anita, Martusia, policjant, śledztwo, policja, mafia, śmierć, zwłoki, hotel, trup, kryminalna, scenariusz
Pokaż podobne

Od wydawcy

- Powiedz wszystko ściśle i od początku - zażądałam twardo.
- Tak naprawdę, miałam nadzieję, że ty się zajmiesz tym trupem, a ja będę mogła tonąć w boleściach własnych – westchnęła Martusia, głęboko rozżalona. – A ty tak…
- Zajmę się trupem, jak się dowiem w czym dzieło, a ty sobie toń. Gdzie go w ogóle znalazłaś?
- To nie ja go znalazłam, ale w ogóle w Marriotcie. A co…?
Pamięć mi nagle odblokowało i już wiedziałam, że temat nam się nieźle rozrośnie i z pewnością przekroczy zaplanowane ramy.
- Cholera – powiedziałam z ponurą troską. – To mój trup.
Martusia zakrztusiła się piwem i prychnęła na stół.
- Wiesz co, nie zaskakuj mnie tak, bo szkoda piwa. Jak mam to rozumieć, że twój? Zabiłaś kogoś dla dobra scenariusza? On nam pasuje?

(Fragment powieści)

[Wydawnictwo Kobra, 2003]
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2008-10-25
Swoją drogą chłopak jak brzytwa, ale wał. Przeciwpowodziowy...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-02-02
- Powiedz wszystko ściśle i od początku - zażądałam twardo.
- Tak naprawdę, miałam nadzieję, że ty się zajmiesz tym trupem, a ja będę mogła tonąć w boleściach własnych – westchnęła Martusia, głęboko rozżalona. – A ty tak…
- Zajmę się trupem, jak się dowiem w czym dzieło, a ty sobie toń. Gdzie go w ogóle znalazłaś?
- To nie ja go znalazłam, ale w ogóle w Marriotcie. A co…?
Pamięć mi nagle odblokowało i już wiedziałam, że temat nam się nieźle rozrośnie i z pewnością przekroczy zaplanowane ramy.
- Cholera – powiedziałam z ponurą troską. – To mój trup.
Martusia zakrztusiła się piwem i prychnęła na stół.
- Wiesz co, nie zaskakuj mnie tak, bo szkoda piwa. Jak mam to rozumieć, że twój? Zabiłaś kogoś dla dobra scenariusza? On nam pasuje?
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz