Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 3-4:

Ostatnio odwiedzający
♀anjax8 ()
♀edyta ()
♂rafar ()
♀wai ()
oraz 1861 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Tygrys i Róża
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Tygrys i Róża



Autor Małgorzata Musierowicz

Od wydawcy

W tej chwili nie jest dodana notatka od wydawcy
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Książka nosi tytuł "Tygrys i Róża", ale równie dobrze mogłaby nazywać się "Tygrys", główną bohaterką jest bowiem Laura, nosząca to wdzięczne przezwisko.

Dziewczynka sprawia wiele przykrości swoim najbliższym, jest ciągle naburmuszona, obrażona, opryskliwa. Szybko możemy jednak wysnuć wniosek, że nie jest to do końca jej wina. Jest tak podobna do swojego ojca, że babcia patrzy na nią inaczej niż na resztę wnucząt. Mama ma jeszcze dwoje dzieci, nie może więc skupiać całej swej uwagi na Laurze. Ojczym, jak się dowiadujemy, nie potrafi wprowadzić rządów męskiej ręki. Kochany dziadziuś udziela cennych wskazówek, ale dla tak młodej osóbki są one bardziej abstrakcją... Wszystko to sprawia, że dziecko czuje się niekochane i niepotrzebne w rodzinie, w której każdy poza nią zna swoje miejsce i świetnie się na nim czuje.

Laura wyznacza więc sobie cel - odnaleźć ojca, który przed laty zostawił jej mamę, siostrę i ją samą. Przypadkiem dowiaduje się, że siostra ojca mieszka w Toruniu, odszukuje w Internecie informacje na jej temat (Alma Pyziak jest bowiem pracownikiem naukowym) i wyrusza do grodu Kopernika, by poznać ciotkę i dowiedzieć się czegoś o ojcu. Ma wielkie nadzieje, że ciocia stanie się kimś ważnym w jej życiu, że odnajdzie więzi, których brakuje jej w dotychczasowym życiu.

Laura zostawia mamie kartkę, że wróci późno, bo idzie na urodziny do koleżanki i postanawia wrócić z Torunia wieczorem. Niestety, wskutek różnych splotów okoliczności jej plany ulegają niespodziewanej zmianie. Jej pobyt w Toruniu się przeciąga, prawda okazuje się nie taka różowa, jakby się chciało, a w domu mama odchodzi od zmysłów, zamartwiając się, gdzie jest jej pociecha...

Co z tego wszystkiego wynikło, nie zdradzę. Powiem tylko, że dowiadujemy się ciekawych rzeczy. Na koniec rozwija się też ciekawie wątek Natalii i nie brak przy tym dużej dawki humoru.

Książka nie należy do tych, przy których co chwila wybuchamy salwami śmiechu. Owszem, jest sporo sytuacji wywołujących uśmiech, kilka razy nawet śmiałam się na głos, jednak nie brak też momentów smutnych lub refleksyjnych. I na tym chyba polega urok tej powieści - jest taka, jak nasze życie, w którym momenty zabawne przeplatają się z niewesołymi.
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2008-10-31
– A kto powiedział, że ma być lekko?! – żachnęła się Gabrysia. – Musisz przyjąć życie takie właśnie, jak przychodzi, po kolei wszystko – dobre i złe. Nieważne, czy boli. Nie o to chodzi. Chodzi o istotę sprawy.
– Czyli?... – chciała wiedzieć Nutria.
– O miłość – odpowiedziała Gabriela.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-02-02
Zabawne. Zabawne. Odkąd przed rokiem Laura po raz pierwszy poruszyła na serio sprawę Janusza Pyziaka - jaki był, dlaczego odszedł i jak to możliwe, żeby nie chciał nawet zobaczyć córki, urodzonej po jego wyjeździe na emigrację - cała rodzina zaczęła się zachowywać podejrzanie. Mama, przyciśnięta do muru, najpierw się popłakała, a potem przyznała, że Laura jest podobna do swego ojca, a nawet ma jego oczy. Rozwiała w ten sposób poważne wątpliwości córki. Laura zastanawiała się bowiem, czy jest aby na pewno - jak się twierdzi w rodzinie - dzieckiem tego samego człowieka, który powołał do życia kogoś takiego jak Pyza. Z wielu względów wydawało się to zupełnym niepodobieństwem.

Rozmowa z dziadkiem nie wniosła wielu nowych danych; udzielił on wnuczce nader ogólnikowych informacji na temat młodego Janusza Pyziaka, po czym zwinnie przeskoczył na tematy ogólne, a zakończył, rzecz jasna, cytatem łacińskim. Babcia z kolei, indagowana w tej samej sprawie, zaczęła kluczyć, tłumacząc, że oto Laura wchodzi w burzliwy okres przemian wieku dojrzewania; dopiero gdy się ją ofuknęło, objaśniła odejście Pyziaka faktem trwania w Polsce stanu wojennego (cała ona!). Na zakończenie tamtej rozmowy babcia niechcący puściła farbę: zdradziła mianowicie, że Janusz Pyziak bynajmniej nie umarł, jak Laura podejrzewała. Żyje. I nawet pisuje - do swej siostry w Toruniu. Siostra, jak wynikło z dalszego śledztwa, miała na imię Alma, była naukowcem i nie utrzymywała kontaktów z rodziną Borejków
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Człowiek zawsze powie najpierw o tym, co go najbardziej boli.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Czy wiesz, że płaczesz szeptem?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Mądrość się nie starzeje.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Zagadka sumienia. Ocenia – milcząc. Milczy – ale mówi. Mówi – lecz bez słów! Nie daje ci spokoju po to, żebyś wreszcie mógł osiągnąć spokój.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Człowiek przed podróżą mimo woli porządkuje teren, który zostawia. To znaczy – porządkuje w pewnym zakresie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
(...) każdy błąd można naprawić (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Ludzie ranią się nawzajem na tyle sposobów. Dobrze jest zdać sobie sprawę ze swojej winy, bo inaczej trzeba wciąż przed nią uciekać.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Moja matka mówiła, że w każdej winie można się dopatrzyć dobrej woli. Umiała przebaczać.(...) We wszystkim potrafiła się doszukać dobra. Umarła, a ja wciąż ją pamiętam. Zawsze uważamy naszych rodziców za zbyt surowych i strasznie długo nic nie rozumiemy. Potem nabieramy trochę rozumu i widzimy, że powinniśmy ich kochać za to właśnie, za co nie kochaliśmy: za ich surowość, za czuwanie nad naszą głupotą. I właśnie wtedy ich tracimy. Potem już nam pozostaje tylko pamiętać ich.(...) Teraz mi się wydaje, że przenigdy nie umiałbym jej zranić. A przecież tyle razy przeze mnie płakała!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Ucieka się dlatego, że wstyd. A wstyd dlatego, że się wie, jak powinno być, żeby było dobrze.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Bardzo piękny polski tradition dawać kwiatek dla piękna dziewczyna.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
(...) kobita to jest dziwne stworzenie (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Ludzie, no trzymajcie mnie, bo ja za momencik będę lewitować. Albo nie. Jestem na to zbyt zmęczona. Po prostu położę się i zemdleję.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Musisz komuś oddać swoje życie, bo nie będziesz żyła naprawdę.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Nie słyszę ciszy!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– A, tak sobie patrzę. Jesteś taka ładna.
– Chyba tylko od środka – mruknęła drwiąco Babi. – Pod tą pomarszczoną skórą.
– Od środka zwłaszcza – przytaknęła Natalia. – Jak byłam mała, chciałam być taka ładna jak ty.
– Nie łżyj, nie łżyj. Chciałaś być strażakiem.
– Bo wiedziałam, że nie jestem ładna! A teraz już wiem, że piękno zewnętrzne się nie liczy.
– Nowina – mruknęła Babi (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Czy możesz mi to przeczytać? – poprosił brodacz. – Usiłowałem sam to zrobić, ale nie umiem czytać tekstu odwróconego do góry nogami.
– O ile tekst ma nogi – chłodno odparła Laura (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Drugie jezioro Europy?
– A! – Laura usiadła i oparła się łokciem o stół, na dłoni wspierając brodę. Zebrała myśli. – Drugie jezioro Europy? Ładoga? Nie pamiętam.(...) Mogę sprawdzić w atlasie.
– Ja wolę rozwiązywać „Jolkę” z głowy.
– Wszystko jedno z czyjej?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Ida powiedziała, że wpadnie wieczorem i postawi mnie na nogi.
– Tak? A jak ona cię postawi na nogi?
– Postawi mnie na nogi przez postawienie mi baniek – wyjaśniła Natalia. – Patrz, nasza siostra studiowała przez sześć lat, zrobiła doktorat i specjalizację drugiego stopnia – po to, żeby teraz stosować metody prababek!
– To samo dotyczy hodowli niemowlaków – wyjawiła Gabrysia ze śmiechem. – Jak Józinek ząbkował, to mu smarowała dziąsła preparatem kupionym za ciężkie dolary. A małej Łucji daje teraz przypieczoną skórkę razowca!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Jak trafiłaś na Senekę? – wypalił.
– To nie było trudne – mruknęła, wciąż obrażona. – U nas w domu Seneka leży na każdym dosłownie krześle.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Mnie kocha właściwie tylko dziadziuś. – To znaczy, jak sądzę, że tylko on pozwala ci na wszystko?
– Na wszystko to nawet on mi nie pozwala (...). On tylko wszystko – rozumie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Novalis pisał, że dziecko jest miłością, która stała się widzialna – wtrącił pojednawczo dziadek.
– O, to piękne, naprawdę – powiedziała mama. – Tak właśnie jest z dzieckiem. Choćby nie wiem jak brykało.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Policja. Machają do mnie.
– No, tak. No, ładne rzeczy. Oni tam zawsze się czają. Pod wiaduktem.
– Chyba troszeczkę za szybko jechałam. To koniec.
– Dobra, spokojnie, ja już jadę do ciebie.
– Lepiej się do mnie nie przyznawaj. Będę miała okropne kłopoty.
– Dlaczego?
– Bo ja nie mam prawa jazdy.
– Zapomniałaś zabrać?
– Nie. W ogóle nie mam. Oblałam pięć razy egzamin.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Poproszę dokumenty. Karta rejestracyjna wozu, prawo jazdy.
– Nie mam – odrzekła desperacko Natalia (...).
– Czego pani nie ma?
– Niczego.(...)
– Do kogo należy ten pojazd?
– Do Tomka (...). Kowalik. To uczciwy człowiek. On nie wiedział, że ja biorę jego samochód...
– Wzięła pani samochód bez zezwolenia właściciela? Pani wie, jak to się nazywa? (...)
– Prawo jazdy ma pani od kiedy? (...)
– Ja... nie mam go wcale.
– Jak to?
– Oblałam egzamin z manewrów.
– O, Jezu najsłodszy! I pani tak sobie jedzie bez prawa jazdy, cudzym samochodem, sto dwadzieścia na godzinę, na wiadukcie?
– Nie rozumiem. Dlaczego na wiadukcie nie wolno jeździć sto dwadzieścia na godzinę, a gdzie
indziej można? (...)
– Dlatego, proszę pani, że na wiadukcie
obowiązuje ograniczenie szybkości do pięćdziesięciu!
– A skąd ja to miałam wiedzieć? (...)
– Bo był znak!!!
– Ale ja nie zauważyłam znaku, bo się bardzo spieszyłam.(...) Goniłam kogoś.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Wokół zaraza, w domu zaraza, rodzina się słania, a one [dzieci] nic. Tfu – tfu, na psa urok.
– Tfu – tfu – dorzuciła Gabrysia.
– Tfu – tfu, na pohybel, to jest zaraza z Ukrainy – wychrypiała Natalia.
– Ja tam na pewno nie pójdę na „Ogniem i mieczem” – oznajmił od drzwi Ignacy Borejko (...). – Bo o tym tu, zdaje się mowa?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Caluteńki Poznań zasypany został śniegiem, a wciąż jeszcze wichura dostarczała świeżych zapasów bieli. Ulice były wyludnione – komu by się chciało przedzierać przez te zaspy? Ten, kto właśnie dotarł szczęśliwie do domu po pracy lub po szkole, siedział sobie teraz w miłym cieple i reanimował się gorącą zupą.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Ciociu! To na niego czekasz! – odgadła nagle Róża, a ciotka bynajmniej nie zaprzeczyła. Po prostu siedziała sobie bez ruchu i wyglądała tak, jakby się jej w środku zapaliła czerwona żarówka.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Kto nie walczy, ten musi przegrać. Kto walczy – przegrać może, ale ma też szansę na wygraną.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
(...) Laura spojrzała mamie w oczy i już wiedziała, że rozumie ona każde z tych nie wypowiedzianych słów.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
(...) młodość przemija bezpowrotnie, a przecież „cios jej dłuta wiecznotrwały”, więc chyba naprawdę jest tą „życia rzeźbiarką”.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
(...) może lepiej uciekać bez kurtki, a zabrać tylko plecak... ostatecznie są w nim tak ważne dokumenty, jak dzienniczek oraz zeszyt od matematyki.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
„Należy robić wszystko najlepiej, jak to możliwe, kochać wolność nade wszystko i nigdy nie zdradzać prawdy” – napisał Ludwig van Beethoven. I może to jest już wszystko, co trzeba wiedzieć o swoim życiu.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
(...) nie należy zbytnio polegać na opinii innych, tylko samemu sobie wyrabiać zdanie na temat ważnych wydarzeń współczesności, w tym wydarzeń kulturalnych.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Przecież człowiek ma prawo do własnego życia! Ma przecież prawo istnieć jako odrębna jednostka, czyż nie?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Przepraszam, pytam... zaintrygowało mnie po prostu, że taka młoda osoba czyta Senekę.
Uff. Seneka. A więc o to chodzi. Laura nareszcie się odprężyła; i bez obaw spojrzała swemu rozmówcy w twarz.
No, prawdę mówiąc, nie było czego się obawiać, o ile ona znała: się na ludziach. Wielbiciel Seneki. Kolejny mózgowiec, młodsze wydanie dziadziusia. Oczy bystre. Wysokie czoło, łagodne usta, a między brwiami – pionowa kreska. W kącikach oczu zmarszczki świadczące o tym, że człowiek ten często się śmieje. W sumie – poczciwiec.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
– Przepraszam, pytam... zaintrygowało mnie po prostu, że taka młoda osoba czyta Senekę.
Uff. Seneka. A więc o to chodzi. Laura nareszcie się odprężyła; i bez obaw spojrzała swemu rozmówcy w twarz.
No, prawdę mówiąc, nie było czego się obawiać, o ile ona znała: się na ludziach. Wielbiciel Seneki. Kolejny mózgowiec, młodsze wydanie dziadziusia. Oczy bystre. Wysokie czoło, łagodne usta, a między brwiami – pionowa kreska. W kącikach oczu zmarszczki świadczące o tym, że człowiek ten często się śmieje. W sumie – poczciwiec.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Świeżo kupiony w systemie ratalnym ford traktowany był przez właściciela jak żywa istota, i to w dodatku cechująca się wrażliwym zdrowiem oraz czułym usposobieniem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Tak bardzo [Grzegorz] nie chce wyglądać na srogiego ojczyma (Laura nazwała go kiedyś macochem), tak bardzo się stara nie robić różnic między swoim synkiem a przybranymi córkami, że w efekcie każdy, kto chce, może mu łazić po głowie. A Laura chce.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Tam gdzie jest antykwariat, żaden posiadacz książek z głodu nie zginie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
W dzienniczku Laura miała wpisaną przez wychowawczynię uwagę: „Nie uważa na lekcji, czyta pod ławką, gada z koleżanką w czasie fizyki i nie zwraca uwagi na moje uwagi”, na co oburzony krzywdą wnuczki dziadek Borejko odpowiedział: „Nie wynosi śmieci. nie chce jeść szpinaku, za długo przesiaduje w łazience i nie zwraca uwagi na nasze uwagi”. Nikt jeszcze nie widział tego wybryku dziadziusia, poza Różą, która omal nie umarła ze śmiechu. Trudno jednak spodziewać się takich reakcji po nauczycielach.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
W porównaniu ze szkołą Dworzec Główny wydał się jej oazą ciszy i spokoju oraz organizacji i ładu.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
W rodzinie Kopiec Esmeraldy była tradycja nadawania pięknych imion. Najstarsze z dziewięciorga dzieci zwało się Kopiec Arleta, najmłodsze – Kopiec Paskal.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Współczucie, wdzięczność i miłość wcale się kłócą z radością.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Wstrząs, jaki przeżyła Róża, spowodowany był tym właśnie: że oto widzi twarz ojca po raz pierwszy w swym świadomym życiu.
Drugi wstrząs dotyczył faktu, że nigdy dotąd nie miała potrzeby, żeby twarz tę znać.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Wyjęła z kieszeni telefonik Roberta i wybrała swój numer, prowadząc jedną ręką. No, no, jak to się można przyzwyczaić do nowych sytuacji. Nie przypuściłaby przed godziną, że to potrafi i że nie będzie się w ogóle bała takiej szybkiej jazdy po mieście.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
(...) zapiski bywają bezcennym źródłem wiedzy o człowieku.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Każdy jest na tyle nieszczęśliwy, na ile się za takiego uważa.
Autor: Seneka Starszy
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Każdy ponosi karę, kto jej oczekuje. A oczekuje każdy, kto na nią zasłużył.
Autor: Seneka Starszy
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Nie ten jest nieszczęśliwy, kto czyni coś na rozkaz, lecz ten kto wbrew swej woli. Wytwórzmy sobie tedy w sobie takie usposobienie, aby chcieć tego, czego żąda bieg rzeczy.
Autor: Seneka Starszy
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
O, jak dobrze byłoby dla niektórych ludzi, gdyby mogli uciec od siebie samych! Cóż pomoże wyprawa zamorska, czy przeprowadzka do innego miasta? Jeżeli chcesz umknąć przed tym, co cię gnębi, trzeba ci być innym, nie gdzie indziej.
Autor: Seneka Starszy
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Spokojność nasza (...) w wielkiej mierze zależy od tego, by nic nie robić niesłusznie: ludzie nieopanowani prowadzą życie niespokojne i bezładne. Ile naszkodzą, tyle się i boją i nie mają chwili odetchnienia. Trwożą się bowiem po dokonaniu czynu, wikłają się w nim: sumienie nie pozwala im zajmować się niczym innym i ustawicznie każe im odpowiadać przed samym sobą.
Autor: Seneka Starszy
♀Aleksandra0709 (), dodano 2011-07-30
Wielkość ducha uważam za rzecz nienaruszalną, spójną wewnętrznie i z gruntu jednolitą, i silną, i taką, co nie może istnieć w zdeprawowanych umysłach. Mogą one budzić grozę, niepokój i przynosić zgubę, ale nie będą miały wielkości, której oparciem i mocą jest dobroć.
Autor: Seneka Starszy
pokaż wszystkie (53)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz