Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 3-7:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀anjax8 ()
♀edyta ()
oraz 1661 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
W imię miłości (Karuzela uczuć)
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

W imię miłości (Karuzela uczuć)


Tytuł oryginalny The Pact

Autor Jodi Picoult
Dodane przez ♀edyta ()
Forma powieść
Gatunek literatura współczesna
Rok pierwszego wydania 1998
Tagi brak
Pokaż podobne

Od wydawcy

Przez osiemnaście lat rodziny Harte'ów i Goldów mieszkały po sąsiedzku, dzieląc ze sobą wszystkie radości i smutki życia. Ich dzieci były nierozłączne od kołyski; Chris i Emily wychowywali się razem, a więź między nimi stawała się coraz silniejsza. Może nawet zbyt silna... Kiedy nocą ciszę w obu domach rozdarł dzwonek telefonu, nikt nie mógł pojąć straszliwej prawdy. Emily zmarła od kuli rewolwerowej, a ranny w głowę Chris trafił do szpitala. Czy było to samobójstwo, czy morderstwo, ma zdecydować sąd, ale nic nie przywróci dawnej przyjaźni między rodzicami obojga nastolatków.

[Pruszyński i S-ka, 2009]
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀edyta (), dodano 2011-07-09
Może więc tylko wtedy będziemy umieli dobrze przeżyć życie, gdy doświadczymy na własnej skórze jak się żyć nie powinno.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
W ostateczności wszystko sprowadza się do czerni i bieli – do dychotomii: dobro i zło.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Najczęściej właśnie wtedy, gdy jesteśmy przekonani, że pewnie trzymamy nasze życie na wodzy, ono nam się niespodziewanie wymyka spod kontroli.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Zazdrość rodzi się z pożądania cudzej własności. Natomiast smutek – z utraty tego, co się już raz posiadało.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Widzę kobietę, która nosi moje ubrania, chodzi w mojej skórze i pachnie jak ja – ale zdecydowanie jest mi obcą osobą. Cierpienie, podobnie jak grzech, wsącza się w człowieka i niepostrzeżenie zmienia go w kogoś zupełnie innego. Na dodatek, niczym drukarski tusz, nie daje się zmyć, więc jakkolwiek by się starać, nie można odzyskać dawnego własnego ja.
Nic już nie jest w stanie odciągnąć mnie znad krawędzi. Ani żadne słowa, ani światło słońca. Mój stan nie jest nagłą przypadłością, z której wcześniej czy później można się wyleczyć. Znalazłam się w całkiem nowej atmosferze i muszę nauczyć się nią oddychać.
W sumie to niesamowite uczucie. Zastanawiam się, kim jest ta osoba, która żyje teraz moim życiem, i mam ochotę wziąć ją za rękę.
A potem z całej siły zepchnąć z krawędzi w otchłań.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Reguły mają sens dopóty, dopóki ich przestrzegają wszyscy gracze. Jak jednak powinno się postąpić, kiedy ktoś gwałci obowiązujące zasady i w rezultacie w nasze życie wkrada się cierpienie? Co jest silniejsze: głęboko wpojony szacunek dla prawa, czy impuls, by je zlekceważyć?
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Kiedy stałam się taką kobietą – morderczynią z krwią na rękach, gotową raz jeszcze popełnić zbrodnię, bez oglądania się na to, kogo zniszczę po drodze? Czy ta gotowość od zawsze się czaiła gdzieś w zakamarkach mojej duszy? A może zalążek nieprawidłowości drzemie nawet w najszlachetniejszych ludziach i pod wpływem określonych okoliczności kiełkuje i rozkwita. Naturalnie w większości z nas pozostaje uśpiony na zawsze. Ale niekiedy trafia na pożywną glebę i wówczas – niczym tojeść – rozrasta się tak gwałtownie, że dławi wszelkie racjonalne myśli, zabija zdolność do litości czy współczucia.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Czasami, gdy się bierze w ramiona swoje dziecko, można wyczuć pod palcami układ własnych kości lub wciągnąć w nozdrza zapach własnej skóry, dobywający się z zagłębienie dziecięcej szyi. To właśnie jest najbardziej zdumiewające w macierzyństwie – odnalezienie kawałka siebie, który jest całkowicie odłączony od naszego ciała, a mimo to absolutnie niezbędny nam do życia. Gdy się dokona owego odkrycia, przeżywa się chwilę niesamowitego uniesienia i pełnego zdumienia zachwytu: jakbyśmy umieścili na właściwym miejscu ostatni element układanki, złożonej z tysiąca kawałków; jakby fotofinisz wykazał, że o włos zdołaliśmy wyprzedzić całą stawkę w sprinterskim biegu.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Okazuje się, że można funkcjonować z sercem rozdartym na strzępy. Krew nadal krąży w żyłach, powietrze przepływa przez płuca, synapsy przewodzą impulsy. Ale umiera pasja; ruchy stają się mechaniczne, a głos bezbarwny – zdradzający nieogarnioną wewnętrzną pustkę.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Jakimi słowami wyjaśnić, że życie, które się wiodło wczoraj, ma się już nijak do dzisiejszego życia?
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Jesteśmy w takim stopniu silni i nieugięci, w jakim pozwalają nam na to nasze najdrobniejsze słabości, a one potrafią być doprawdy niewyobrażalnie małe- jakdługość rzęsy śpiącego dziecka czy obwód niemowlęcej rączki. Życie ludzkie może w okamgnieniu ulec zmianie; równie w mgnieniu oka, jak się okazuje, mogą lec w gruzach najbardziej niezłomne zasady.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Czy los zawsze gra z nami fair? Pomiędzy powinnością a pragnieniem jest przepaść wielka jak ocean, w którym teraz właśnie powoli tonę.
♀edyta (), dodano 2011-07-09
Wystarczy zmienić punkt widzenia, a perspektywa ulega całkowitemu przewartościowaniu.
pokaż wszystkie (13)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz