Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 8-6:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
Oliwia gral ()
♀anjax8 ()
♀edyta ()
♀wai ()
oraz 3470 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Wyścigi
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

Wyścigi


Tytuł oryginalny Wyścigi

Autor Joanna Chmielewska
Dodane przez ♀karamia ()
Forma powieść
Gatunek thriller/sensacja/kryminał
Rok pierwszego wydania 1992
Tagi konie, tajemnice, tajemnica, trup, kryminalna, kryminał, śledztwo, zabójstwo, koń, wyścigi, bukmacherzy, dżokej, morderstwo, zagadka
Pokaż podobne

Od wydawcy

- Stawka mija zakręt - informował głośnik. - Na prostą wyprowadza Albatros, słabnie Dobór...
- Gdzie on idzie, ten kretyn, na duże koło...!
- Zamknęli go! Dał się zamknąć...!
- Albatros, Martyna, polem finiszuje Herezja...
- Herezja!!! – wrzasnęłam z całej duszy. – Dawaj, Herezja!!!
- Dawaj Albatros!!! – mówił głośnik beznamiętnie. – Albatros Herezja, Albatros Herezja, Herezja Albatros....
Herezja szła, jakby miała skrzydła. Trzy długości przed Albatrosem Szczudłowski obejrzał się i ściągnął konia.
- Czego ją trzymasz, kretynie?! – zawyłam dziko.

[Polski Dom Wydawniczy, 1992]
Wyścigi to powieść oparta na faktach, które nie tylko pozostały nadal aktualne, ale wręcz doszły do pełni rozkwitu. Na całą, wówczas jeszcze skromną, a dziś rozszalałą przestępczość nikt nie zwrócił uwagi... Nie spodziewajcie się aż takiego rozwoju zjawisk, pozwoliłam sobie na żartobliwą uwagę, jakoby wszystko w tym utworze zostało wyssane z palca. Czego szczerze żałuję...

webook.pl
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

W tej chwili nie jest dodana żadna recenzja. Może dodasz pierwszą?
Dodaj recenzję

Cytaty

♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- Stawka mija zakręt - informował głośnik. - Na prostą wyprowadza Albatros, słabnie Dobór...
- Gdzie on idzie, ten kretyn, na duże koło...!
- Zamknęli go! Dał się zamknąć...!
- Albatros, Martyna, polem finiszuje Herezja...
- Herezja!!! – wrzasnęłam z całej duszy. – Dawaj, Herezja!!!
- Dawaj Albatros!!! – mówił głośnik beznamiętnie. – Albatros Herezja, Albatros Herezja, Herezja Albatros....
Herezja szła, jakby miała skrzydła. Trzy długości przed Albatrosem Szczudłowski obejrzał się i ściągnął konia.
- Czego ją trzymasz, kretynie?! – zawyłam dziko.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Życie bez namiętności jest nic nie warte.
[motto]
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Wszystko w tym utworze jest, oczywiście, wyssane z palca, a jakakolwiek zbieżność z rzeczywistością powstała najzupełniej przypadkowo.
Znawców tematu uprzejmie informuję, że imiona koni pozwoliłam sobie w pewnym stopniu wymyślać i przeglądanie starych programów nie ma żadnego sensu.
Z poważaniem
autorka
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Jurek, mój powinowaty, odwrócił się w fotelu przede mną.
- Ty, słuchaj, czy on jest normalny? - spytał podejrzliwym szeptem.
- Kto?
- Ten. No, ten. Co tu siedział...
Miecio oddalał się właśnie, radośnie chichocząc.
- Nie - powiedziałam stanowczo. - To znaczy w życiu prywatnym owszem, ale tu go opada aberracja umysłowa. Słyszałeś przecież.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
W każdym innym miejscu i (...) okolicznościach bez chwili namysłu i nie zwlekając, zawiadomiłabym byle kogo o smutnym fakcie znalezienia w berberysie znajomych zwłok. Teraz jednak zawahałam się. A co będzie, jeśli wieść się rozejdzie i bodaj cząstka zgromadzonego tu tłumu runie na łączkę i do zagajnika? Co będzie, jeśli, nie daj Boże, wstrzymają gonitwy? Co będzie, jeśli zabiorą stąd jedną osobę, mnie, jako najważniejszego świadka i nie pozwolą mi uczestniczyć w ulubionej rozrywce?
Na dobrą sprawę, jedyne prawdopodobne było to ostatnie. Żadne wstrzymanie gonitw nie wchodziło w rachubę, przy samej próbie obecne tu społeczeństwo byłoby zdolne do rozniesienia trybun na drobne kawałki. Po łące również nikt latał nie będzie, zajęci są czym innym i nie mają głowy do drobiazgów. Mnie mogą zabrać, owszem...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Na wyścigach usłyszeć komplement, to już lepiej się powiesić, wszystkie pieniądze można od razu wepchnąć w kratki ściekowe, bez pośrednictwa uciążliwych manipulacji kasowych.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- Czegoś ty się tak czepiał tej Balbiny, Mieciu? - spytałam ze zgorszeniem. - Grałeś takie kretyństwo?
- A skąd! - odparł Miecio. - Grałem Bolka z Diodorem. A dlaczego nie mam sobie pokrzyczeć o Balbinie?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Zabójstwo na wyścigach powinno być usprawiedliwione z góry. Coś bym temu Mieciowi zrobiła, to pewne, gdyby nie przegradzała mnie od niego Maria (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Nie zabiłam go [Miecia], bo nad głową mi zawyło i bomba poszła w górę.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Na wyścigach usłyszeć komplement, to już lepiej się powiesić, wszystkie pieniądze można od razu wepchnąć w kratki ściekowe, bez pośrednictwa uciążliwych manipulacji kasowych.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
(...) maszyna startowa stanowiła postęp, przed piętnastu laty automatyczny, dwuosobowy starter u nas polegał na tym, że jeden facet wrzeszczał: "jazda!!!", a drugi walił batem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- Coś mi się widzi, że Derczyka mamy z głowy na zawsze... Miecio drgnął gwałtownie i spojrzał na mnie.
- Bo co?
- Bo leży w berberysie i bardzo żywo nie wygląda. Moim zdaniem, przeniósł się na lepszy świat, chyba że jest taki strasznie pijany, ale nawet pijany, zanim padł, doznał silnych uszkodzeń.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Miejsce konia na celowniku na całym świecie zależy od jeźdźca mniej więcej w jednej dziesiątej (...). Może w jednej czwartej w wyjątkowych wypadkach. U nas proporcja jest odwrotna, miejsce konia zależy od dżokeja co najmniej w połowie, a gdyby nie to, że koń jest zwierzęciem silnym i grymaśnym, zależałoby w stu procentach.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Przypomniało mi się, że była tu w towarzystwie, obejrzałam się jeszcze raz, facet gdzieś znikł, siedziała solo. Zdziwiło mnie trochę, że przeciętny patafian nie pilnuje takiej pięknej dziewczyny, ale nie miałam do niej głowy (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
(...) w pierwszej jeździe w życiu podobno każdy [dżokej] idiocieje, dopiero gdzieś od piątej zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, co robi.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Nie ma na świecie tak bogatego faceta, żeby nim nie wstrząsnęła wygrana, względnie przegrana na koniach (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
To jest namiętność. Fioł, szmergiel, hobby i co tam pani jeszcze zechce. Gracze to specjalny gatunek, nie ma znaczenia, w co grają.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Kowalski w ogóle nie powinien jeździć, za duży urósł, musiał się głodzić, zęby zachować wagę, a przybywało mu podobno od jednego listka sałaty. Jego matka rozpaczała, głodny chodził bez przerwy i z tego głodu osłabiony, trudno wymagać od zagłodzonej jednostki energicznego poganiania konia.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Policję miałam do dyspozycji prywatnie, w postaci jednego osobnika, zamieszkałego na tym samym piętrze i obdarzającego, mnie czymś w rodzaju wielkich uczuć. Niewykluczone, że z wzajemnością. Zawsze miałam jakiś taki dziwny fart...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
O wyścigach tyle akurat wiem, co na przykład o życiu pozagrobowym.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
No więc, proszę szanownego pana, całkiem jak w szkole, zawsze się zaczynało od "więc"...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Miałam w szkole średniej nauczycielkę historii, genialną pod każdym względem, docenioną zresztą dopiero po latach, która tępiła "więc" wszelkimi siłami. Zadawała pytanie, ofiara wstawała i mówiła:
- Więc...
Nauczycielka przerywała jej od razu.
- Nie zaczyna się zdania od "więc". Zacznij inaczej.
Ofiara myślała długo i mówiła:
- Więc...
- Nie - ucinała bezlitośnie nauczycielka. - Bez "więc". Po kolejnej długiej chwili milczenia padało:
- Więc...
- Słuchaj, moja droga - mówiła nauczycielka z kamienną cierpliwością. - Powiedz sobie to "więc" w myśli, a do mnie dalszy ciąg. - No więc... A jednak nauczyła nas czegoś. Doprowadziła wprawdzie wszystkie klasy do rozstroju nerwowego, ale przynajmniej w połowie wymogła prawidłowe posługiwanie się językiem ojczystym. Wiadomości historyczne również potrafiła wbić w rozkojarzone, dziewczyńskie umysły bez mała na mur.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
To przyjemność nie mieć do czynienia z ćwokiem wyścigowym.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Ona grała kiedyś numer wypłaty bankowej, wiesz, takie kółko, które tam dają. Jeden facet gra na numer starego samochodu, a jedna facetka na numer mieszkania. Numery autobusów i tramwajów również użytkują, a czasem datę urodzenia. Specyfika szmergla.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Nie wiem, co za kretyn wymyślił, że u nas ma być od pierwszej i ciemno mi się w oczach robi, albo to debil nieziemski, albo wróg wyścigów, społeczeństwa i ustroju! Rozmawiałam z dyrektorem, przyznał mi rację, powiedział, że spróbuje załatwić, nie udało mu się, kto to jest ten żłób wobec tego, półgłów jakiś, kozi bobek ma więcej w głowie...!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Kto, do pioruna ciężkiego, decyduje o wyścigach, jeśli dyrektor tych wyścigów nic nie może zrobić...?!!!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Zdrowie koni!
[toast]
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- Nie chcę być świnia - powiedział Józio Wolski z wielką stanowczością. - Pani się orientuje, że ja to nagrywam?
- Nie, ale nie robi mi to różnicy. Niech pan sobie nagrywa do upojenia.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Gdyby kasy przyjmowały wpłaty tak jak na całym ucywilizowanym świecie, do ostatniej chwili, do startu, bukmacherzy straciliby rację bytu. No, mogliby prosperować na mieście, ktoś nie jedzie na tor, tylko gra pod domem, ale tych wystarczyłoby zalegalizować i kazać, im płacić podatki. I cześć, nie ma przestępstwa.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Ja typuję doskonale, ale gram idiotycznie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
(...) uczciwość gonitwy sprawdza się po wypłacie. Tu już potrzebne są lata doświadczeń wyścigowych.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Mówić do tej osoby, to, mam wrażenie, walić grochem o mur oporowy. Niewykluczone, ze przystąpiłabym do rękoczynów. Ale mnie od kretynów odrzuca, więc najpierw musiałabym się postarać o narzędzie na długim drągu. Broni palnej nie dacie...?
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Uczeń. Musi wygrać dziesięć razy, żeby zostać starszym uczniem. Starszy uczeń potrzebuje piętnastu zwycięstw, żeby się przeistoczyć w praktykanta. Praktykant dżokejski dochodzi do kandydata dżokejskiego po kolejnych dwudziestu pięciu wygranych, ma już razem pięćdziesiąt. Następne pięćdziesiąt i zostaje dżokejem.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Progenitura pracowników pętała się po terenie w dużej ilości, dla większości tych dzieci konie stanowiły ulubione zwierzątka domowe, a tajniki totalizatora chleb powszedni.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Facet patrzył na mnie jakby usiłował zrozumieć obcy język, którego uczył się w zamierzchłym dzieciństwie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Nie lubię poprzestawać na przypuszczeniach, mogą być idiotyczne (...).
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
(...) imiona koni bywały tak niezwykłe, że i Wstręt mógł się zdarzyć. Etażerka na przykład biegała, Wieżowiec, Frak, jeśli są to elementy ruchliwe, to ja jestem kardynał, już widzę, jak pędzi przed siebie taki Tympanon albo tez inny szczegół budowlany. Z płcią tez robiono sztuki, chociażby Erato. Jak wiadomo, jest to muza rodzaju żeńskiego, imieniem Erato obdarzony został ogier. Gracze rozwiązywali kwestię w sposób dość swoisty. "Erato było drugie", mówili, albo "Erato straciło". I ten rodzaj nijaki wśród osobliwości nazewnictwa plątał się obficie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Dżokej Włóczka nie nazywał się wcale Włóczka, tylko Włóczkij i był obcokrajowcem, jak sama nazwa wskazuje, ale przerobiono go na Włóczkę i tak już zostało.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- A na malignę nie wygląda - rzekła niespokojnie Maria i położyła mu rękę na czole.
- Zabierz te kończyny! - rozgniewał się Miecio
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Na mój rozum był tak przerażony, że organ mowy mu skamienieje.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Nie miałam żadnych wątpliwości, że z wielką uciechą wykorzystują jego związek ze mną dla trzymania ręki na pulsie. Bez oficjalnych wezwań i innych podobnych sztuk mogą mieć na bieżąco zakulisowe, wyścigowe informacje. W zamian miałam być zaspokajana drobnymi okruchami tajników i zdobyczy śledztwa i całą nadzieję pokładałam w ich przekonaniu o mojej tępocie. Powiedzą za dużo i całą resztę zdołam sobie wydedukować. Ciekawość mnie ssała, jak cięte bańki.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Konieczność czekania zirytowała mnie nieco. Nigdy nie lubiłam czekać.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- No dobrze, jest mafia, jest - powiedział z irytacją. - Działa ona, ta mafia. Ale nie każdy musi do niej należeć, istnieje wolność wyboru, to czy to się nie wydaje pocieszające? Co byście jeszcze chciały?
- Chciałybyśmy, żeby wcale nie było mafii - poinformowała go Maria.
- Też masz wymagania! W tych warunkach? Ciesz się, że nie ma przymusu...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Kiedyś, wiem na pewno, MSW kazało zrobić gonitwę dla siebie i prawdę mówiąc, jest to jedyny wypadek, co do którego mam pewność, że poleciała robiona gonitwa. Potrzebowali pieniędzy na jakieś cele uboczne, to było jeszcze po dwadzieścia złotych, a płacili przeszło osiemdziesiąt. Fuks przyszedł, wszyscy się dziwili, że tak mało, a oni wzięli połowę pieniędzy z toru.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- Wolisz w końcu mnie czy gliny?
- Wolę gliny, bo ty jesteś nieobliczalna.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
O łomżyńskiej mafii słyszałam, owszem (...). Podobno istnieje w Nowym Jorku.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Pośrednik po polsku umiał powiedzieć dżę dobry i wą pętaku. Nie wiem, dlaczego akurat tego go nauczyli. A, jeszcze podnosił kieliszek i mówił "owie", trzy pierwsze litery nie przechodziły mu przez usta, a nie rozumiał ani słowa...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Dokładnie przez trzy sekundy zastanawiałam się, czy pół butelki wina może dać takie skutki. Nie, niemożliwe, przecież zaczęłam od pasztetu! Nagły zamęt w umyśle musi być wynikiem komplikacji sytuacyjnych, nie zaś nadmiaru alkoholu.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
- Mieciu, byłeś w drzazgi pijany? - powiedziała z wyrzutem Honorata.
- Byłem. Ale bardzo porządnie udawałem, że jestem trzeźwy. I przez to cierpię. Przez talent.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Moim osobistym faworytem była piątka. Herezja, prawnuczka Hesji, którą prawie uważałam za synową. Mój syn kiedyś na punkcie Hesji dostał istnego szału, twierdził, że jest ruda i zachwycał się nią bardziej, niż wszystkimi dziewczynami, jakie przy jego boku widywałam. Potomstwo Hesji określałam mianem wnucząt i grywałam z uporem, zresztą istotnie były to całkiem niezłe konie.
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-28
Którejś niedzieli, też przed paroma laty, spotkałam na schodach własnego syna.
- Mamunia. Lej mnie w mordę - poprosił żałośnie. - Trzaśnij, ale zdrowo.
Zdziwiłam się nieco.
- Chętnie, dziecko, ale dlaczego? Niech wiem, po co mam czynić te wysiłki.
- Z dziewczyną przyszedłem, ona tu jest pierwszy raz i właśnie wytypowała trzeci kolejny porządek...
- A ty tego nie grałeś?! Kretynie!!!
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-29
Żaden wyścigowy szaleniec, szczególnie wygrany, nie oderwie się od tej imprezy w połowie bez istotnego powodu...
♀Aleksandra0709 (), dodano 2012-03-29
- Jontek to Sarnowski? - upewnił się Janusz. - Dlaczego Jontek?
- Bo lubi śpiewać "szumią jodły na gór szczycie". Na trzeźwo, nie po pijanemu, nawet ładnie śpiewa, raz słyszałam.
pokaż wszystkie (53)...
Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz