Logowanie/Rejestracja

Gdzie kupić?

Szukaj książek


Szukaj treści



Czat
Jako niezalogowany oblicz: 1+3:

Ostatnio odwiedzający
♂rafar ()
♀edyta ()
♀anjax8 ()
♀wai ()
oraz 3560 niezalogowanych...
Zaprzyjaźnione serwisy
|
Przeczytana
Posiadana
Ulubiona

i co dalej?



Autor Magdalena Jankowska
Dodane przez p.pawelwojcicki ()
Forma zbiór/tomik wierszy
Gatunek poezja
Rok pierwszego wydania 1990
Tagi wiersz, wiersze, zbiór wierszy, poezja, liryka, polska poezja, poezja współczesna, literatura współczesna, polska literatura współczesna
Pokaż podobne

Od wydawcy

W tej chwili nie jest dodana notatka od wydawcy
Dodaj notatkę od wydawcy

Opinie i recenzje

p.pawelwojcicki (), dodano 2010-02-19

Wiersze z tego tomiku (Lublin 1990) poznałem dopiero niedawno, sięgając po ten tomik w domu rodziców mojej koleżanki raczej ze względu na dziwną okładkę (jak się okazało stanowi je zdjęcie niedawno zmarłego artysty z Lublina - Mikołaja Smoczyńskiego) niż ze względu na zainteresowanie twórczością autorki. Zainteresowały mnie jednak, bo w odrębny sposób nazywały doświadczenia lat przłomu politycznego. Treści te są bardzo zaszyfrowane, tak że dopiero po chwili się je odnajduje. Jest tu też wiele poruszających erotyków.
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02


[...] Szara obwoluta z pytaniem jakby prosto z ulicy: "i co dalej?" a w środku trzydzieści dwa wiersze. Krótkie, zwarte, czytelne. Z satysfakcją je przeczytałem, bo jest to debiut udany, poetka wie, co chce powiedzieć i jak powiedzieć. Na domiar, a rzadkie to w debiutach, umie się zdystansować do tego, co przeżywa. Nie brak w tych wierszach rezerwy do tego, co opisuje a także wyważonej na chłodno autoironii, której przecież tak często nam potrzeba. Bo to, że człowiekowi jest źle, a może nawet przeżywa tragedię - nie znaczy wcale, że świat się kończy. Umiejętność przyjęcia tego do wiadomości jest bardzo ważna. Uderza w tych wierszach także duża kultura słowa, odpowiedzialność za nie. Krótko mówiąc, jest to poezja, która potrafi wzbudzić refleksję, będąc jednocześnie świadectwem tego, że jej autorka mimo młodego wieku swoje przeżyła, przemyślała i niejedno przeczytała, nim zdobyła się poprzez wiersze na publiczne mówienie o sobie.

I co dalej? - następne tomy poezji winny na to pytanie szerzej odpowiedzieć.

Stanisław A. Łukowski

KURIER LUBELSKI 23-25 XI/1990
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02


[...] W tomiku "i co dalej?" są 32 krótkie - z reguły - wiersze. Niewiele, ale wystarczy, żeby odczytać wartość tej poezji i głęboką osobowość tej poetki. Daleka od banalności, wrażliwa na słowo, umiejętnie odkrywa urok wzruszeń, które płyną z zetknięcia się odmiennych rzeczywistości: codziennego życia i marzenia o innym wymiarze zjawisk; prawdy i kłamstw; nadziei i rozpaczy.

Poezja Magdaleny Jankowskiej dychotomiczna, refleksyjna, bardzo prosta, a jednocześnie dociekliwa. Wręcz uparta w dociekaniu istoty rzeczy, w pamiętaniu o winie, smutku, o zdarzeniach wypieranych poza świadomość. I wciąż na nowo przywołuje w niej i poprzez nią poetka swoją kobiecość. Nieustannie rozważa podwójność kobiecego istnienia. Samodzielna i przywarta do mężczyzny poszerza Jankowska w tomie "i co dalej?" obszar polskiej poezji miłosnej. Czasami nawet idzie dalej, w stronę erotyki, wysublimowanej, ale śmiałej. Bez wahania ujawnia tajemnice ciała. Mądra własną płcią, której nie chce się wyrzec. Przyjmuje ją jak los, jak przeznaczenie i obleka w formę wiersza i w dobry, nowoczesny wyraz poetycki, w samodzielność formy i przyswajanych konwencji.

Tomikiem wierszy: "i co dalej?" narodziła się poetka wrażliwa, silna, mądra. Na razie wystarczy, a co będzie dalej - zobaczymy.

Marek Zieliński

WIĘŹ 11-12/1990
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02


[..] Do poezji uciekam przed szarością dnia, smutkiem sensu i nonsensu egzystencji. Poezja uwierzcie mi, wierzący i niewierzący, potrafi dać lśnienie - beznadziejności przemijania bez patetycznego odwoływania się do skali makrowartości. Taki na przykład wierszyk utkany z błahostek, tak jakby z niczego, a jaka krzepa, czyli pokrzepienie serca wątpiącego w siebie ludzkiego stworzenia.:



jakaż ja jestem trwała

jaka wieczna

wobec tych wszystkich

jednorazowych chusteczek

jednorazowych igieł

zapałek żyletek gazet

jednoprzejazdowych biletów

jakaż wielokrotnego użytku



Tu doczytałem się tego śmiechu słowa, który nie każdym ustom dany. Albo w "wernisażu":



przyszli

stali twarzami do płócien

które widziały ich ociemniałość

i słyszały

kiedy mówili

kwestie przebrzmiałe

wiele wystaw temu

wódka była czysta

jasność szła od wódki



Śmiech poezji to nie jest śmiech dowcipu, śmiech anegdoty, to śmiech wzruszonej czy poruszonej myśli. On towarzyszy najbardziej głębinowym sondom, najbardziej poważnym pielgrzymkom do istoty poznania świata i zaświata"

Zbigniew Bieńkowski

VOCANDA NOWY TYDZIEŃ 15 września 1991
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02

[...] Magdalena Jankowska uderza raz po raz w struny, które wydają oryginalny dźwięk - w buńczuczność jakąś. To jest mocne, ożywcze. Jak ty w nas wierzysz panie - panie z kruchej gliny - wzdycha sobie poetka, odwracając niejako teologiczną podszewkę... Owo poczucie siły pociąga mnie też w jej butnym spojrzeniu:



jaka ja jestem trwała

jaka wieczna

wobec tych wszystkich

jednorazowych chusteczek

jednorazowych igieł

zapałek żyletek gazet

jednoprzejazdowych biletów

jakaż wielokrotnego użytku

Agnieszka Osiecka

EX-LIBRIS 25/ 1992
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02

[...] Magdalena Jankowska uderza raz po raz w struny, które wydają oryginalny dźwięk - w buńczuczność jakąś. To jest mocne, ożywcze. Jak ty w nas wierzysz panie - panie z kruchej gliny - wzdycha sobie poetka, odwracając niejako teologiczną podszewkę... Owo poczucie siły pociąga mnie też w jej butnym spojrzeniu:



jaka ja jestem trwała

jaka wieczna

wobec tych wszystkich

jednorazowych chusteczek

jednorazowych igieł

zapałek żyletek gazet

jednoprzejazdowych biletów

jakaż wielokrotnego użytku


Agnieszka Osiecka

EX-LIBRIS 25/ 1992
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02

[...] Sporo wierszy bardzo interesujących i oryginalnych (..) Dowodzą one daru dostrzegania niecodzienności w codzienności , umiejętności poetki dystansowania się wobec świata i siebie poprzez subtelną ironię. Utworom tym patronuje w jakiejś mierze duch poezji Białoszewskiego, któremu Jankowska poświęciła jeden ze swych lepszych wierszy. Pytanie zawarte w tytule tomiku Magdaleny Jankowskiej można pojmować dwojako. Jako pytanie bardziej ogólne - o przyszłą kondycję ludzkiej egzystencji i jako szczegółowe - o kierunek twórczych poszukiwań poetki. Na pierwsze można odpowiedzieć - ciągle to samo. Na drugie - ciągle inaczej... o tym samym

Lech Kurpiewski

SŁOWO. PRZEGLĄD KULTURALNY 6-8/ 1991
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02

[...] Jankowska przede wszystkim tropi ludzkie lęki. Ale zarazem oswaja je, tłumaczy ich konieczność, przekonuje, że stanowią one niezbędny element rozumnej egzystencji. To dzięki nim "w trwodze i niepewności" odnajdujemy pewność, dzięki nim jesteśmy omylni i błądzący, lecz w końcu trafiamy na właściwą drogę i wtedy stajemy się "piękni (jak morskie muszle) w których mieszka kosmos".

Piękno traktuje Jankowska jako kategorię najpierw moralną, a dopiero później - estetyczną. Bezgranicznie piękną nazywa poetka sytuację, w której "pamięć przegrywa z nadzieją /doświadczenie z wiarą". I ma w tym po stokroć rację, bo to przecież nadzieja pozwala nam podnosić się z bólu i klęski, to wiara pozwala pokonywać zwątpienie. Świat bowiem tylko pozornie jest wrogi człowiekowi. W rzeczywistości jednak świat i człowiek stanowią jedność, są całością harmonijną i nierozerwalną. Rzadko o tym pamiętamy , a jeśli niekiedy uświadamiamy sobie tę prawdę, przeżywamy wtedy chwilę prawdziwego olśnienia, cudownego stopienia z niebem i ziemią. Bardzo pięknym zapisem takiej chwili jest wiersz "zachwyt".

Pięknych, dojrzałych i mądrych wierszy jest zresztą w tym tomiku wiele. (...)


Tadeusz Olszewski

SŁOWO POWSZECHNE styczeń 1992
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02

Jeśli ktoś za lat kilkadziesiąt weźmie do ręki skromny objętościowo tomik Magdaleny Jankowskiej, tylko data wydania wskaże mu czas tworzenia się tych wierszy. I my dzisiaj z trudnością rozpoznajemy w nich stygmat lat osiemdziesiątych. Te wiersze nie tyle odwracają się od ówczesnych problemów, ile w umiejętny sposób uogólniają je, przekraczając chocholi krąg zamkniętej czasoprzestrzeni. Można się nawet zastanawiać, czy zakres tego uogólnienia nie jest aż nadto szeroki. Podmiot liryczny sprowadzony do "kochanki", "kobiety", "brzemiennej", czy po prostu istoty ludzkiej, obarczonej gotowością czynienia zła, ale i obdarowanej zdolnością do nadziei, traci rysy indywidualne. Może to zresztą chodzi o liryczny portret dzisiejszej "everywoman". Kobiecość jest tutaj wyraźnie, choć nie natrętnie eksponowana; nie tylko jako temat w studiach zauroczenia męskością i pasowania się z nią, w subtelnie dramatycznym wizerunku starych kobiet, ale też jako sposób oglądu rzeczywistości.


Aneta Mazur

KRESY 3/94





p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02




[...] I nie bez powodu przychodzi tu na myśl nazwisko Przybosia. Wprawdzie preferował on w swej poezji efekty wizualne, sprawdzalne i wymierne, a nie to, co było nastrojem, ale pewne podobieństwo wierszy Jankowskiej jest tu zauważalne: przekład stanów psychicznych, nawet metafizycznych na konkretne sytuacje życiowe. I właśnie ta dwoistość istoty ludzkiej gra skutkiem artystycznym: nieskończoność, nieobjętość, transcendencję doświadczamy naturą, która jest skończona, objęta i immanentna.

Zygmunt Mikulski

AKCENT 1/1994
Dodaj recenzję

Cytaty

p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02
jakaż ja jestem trwała

jaka wieczna

wobec tych wszystkich

jednorazowych chusteczek

jednorazowych igieł

zapałek żyletek gazet

jednoprzejazdowych biletów

jakaż wielokrotnego użytku
p.pawelwojcicki (), dodano 2013-06-02


WERNISAŻ


przyszli

stali twarzami do płócien

które widziały ich ociemniałość

i słyszały

kiedy mówili

kwestie przebrzmiałe

wiele wystaw temu

wódka była czysta

jasność szła od wódki


Dodaj cytat

Powiązania

Brak powiązań z zewnętrznymi stronami.
Dodaj powiązanie

Komentarze

W tej chwili jest dodany żaden komentarz
Dodaj komentarz